By My Beard – recenzja zestawu do pielęgnacji brody

Wśród brodaczy, z grup społecznościowych do których należę, często padały pytania o markę By My Beard. Były to pytania związane nie tylko z ceną kosmetyków, która jest śmiesznie niska, ale także pytania o jakość, działanie, zapachy oraz czy warto nabyć taki zestaw czy nie warto. Dziś odpowiem na wszystkie te pytania.

Słowem wstępu

Zazwyczaj tak głęboko nie szperam, ale chciałem zaspokoić swoją ciekawość. Po wpisaniu By My Beard w wyszukiwarkę w Internecie nie znalazłem za wiele. Tylko odnośniki do polskich sklepów internetowych. Marka nie posiada bowiem oficjalnej strony internetowej a to dlatego, że jest marką/podmarką firmy MPM Consumer Products. Ta angielska firma od 1995 roku zajmuje się tzw. liquid filling manufacturing, czyli w wolnym tłumaczeniu produkcją płynów oraz jak mniemam wypełnianiem pojemników różnego rodzaju kosmetyków i środków czystości. Sama również posiada swoje „marki”, w których oprócz środków czystości jest też kategoria beauty i nasz zestaw do pielęgnacji brody. To poniekąd tłumaczyłoby jakość i cenę kosmetyków bo są robione taśmowo, a nie np. ręcznie. Cena i jakość są budżetowe i szybciej znajdziecie ten zestaw w markecie na półce niż w barbershopie. Nie jest to bowiem marka ściśle związana z barberingiem i kulturą barbershopów (ale o taką się ubiega jak sądze). Tyle słowem wstępu, a teraz przejdźmy do testu kosmetyków.


Szampon do brody i zarostu

Opakowanie

Szampon do brody to aż 300 ml płynu zamknięte w plastikowej butelce. Cały zestaw posiada identyczne etykiety – stonowane szarości i kremy, a w centralnej części logo marki, czyli broda w koronie. Po bokach etykiety opis składu oraz sposobu użycia. Butelka zakończona jest pompką, która bardzo ułatwia aplikację szamponu.

Kolor: biały/kremowy

Konsystencja: rozwodniony żel/płyn

Zapach: zapach jest dosyć przyjemny, bardzo uniwersalny, nie przytłacza, ale też nie wprowadza mnie w szczególny zachwyt; jest nieco słodki, perfumowany i przypomina mi zapachem pomady marki Dear Barber.

Skład

Prezentuje się następująco: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Cocamide DEA, Polyquaternium-7, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Polyquaternium-10, Panthenol, Glycol Stearate, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Parfum, Tocopheryl Acetate, Sodium Benzoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Disodium EDTA, Citric Acid, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin.

Ze składu można wyróżnić:

  • Glycerin (gliceryna) – ma silne właściwości nawilżające, wiąże wodę w skórze i włoskach sprawiając, że efekt intensywnego nawilżenia utrzymuje się znacznie dłużej
  • Melaleuca Alternifolia Leaf Oil (olejek z liści drzewa herbacianego) – ogranicza problem błyszczenia się skóry i przetłuszczania włosków na brodzie, zmniejsza ryzyko łupieżu, przyjemnie odświeża
  • Pantenol – głęboko nawilża włoski i skórę, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, ma świetne właściwości regenerujące – sprawia, że włoski stają się mocne i gładkie, ułatwia rozczesywanie i zapobiega uszkodzeniom końcówek
  • Tocopheryl Acetate (witamina E) – silny przeciwutleniacz, odżywia i regeneruje włoski oraz skórę brody, ma działanie odmładzające i zapewnia ochronę przed uszkodzeniami wywołanymi wystawieniem ciała na działanie słońca, zanieczyszczeń i innych szkodliwych czynników

Aplikacja: na wilgotną brodę nakładamy szampon, masujemy brodę tak aby szampon się spienił, po czym spłukujemy dużą ilością ciepłej wody; w moim przypadku są to 4 (czasem 3) pompki bowiem szampon nie pieni się szczególnie mocno

Efekty: szampon dobrze radzi sobie ze zmywaniem z brody różnych nieczystości oraz produktów typu balsamy i olejki, broda po myciu jest czysta i miękka, a to dzięki obecności m. in. olejku herbacianego.

Cena solo: od 25 do 35 zł; na oficjalnej stronie dystrybutora 28 zł

Szampon do brody By My Beard kupisz tutaj: http://bit.ly/2nxd7cy


Odżywka do brody

Opakowanie

Odżywka znajduje się w prawie identycznej butelce co szampon. Różny się tylko napisem na etykiecie. Mamy tu również pompkę ułatwiającą aplikację oraz coś o czym nie wspomniałem wcześniej – wodoodporne etykiety.

Pojemność: 300 ml

Kolor: biały

Konsystencja: kremowa

Zapach: bardzo podobny do zapachu szamponu; słodki, perfumowany zapach z nutą mentolową, która uwydatnia się po wmasowaniu odżywki w brodę; bardzo świeży i pobudzający zapach

Skład

Aqua, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Glycerin, Dimethicone, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Amodimethicone, Parfum, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Menthanol, Carbomer, Trideceth-12, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Ethylhexylglycerin, Coumarin, Limonene, Alpha-Isomethyl lonone, Butylphenyl Methylpropional, Linalool.

W składzie odżywki należy wspomnieć o:

  • Gliceryna – ma silne właściwości nawilżające, wiąże wodę w skórze i włoskach sprawiając, że efekt intensywnego nawilżenia utrzymuje się znacznie dłużej
  • Olej arganowy – jeden z najcenniejszych olejów o działaniu regenerującym, mocno odżywia skórę i włosy, intensywnie nawilża, zapobiega rozdwajaniu i łamaniu końcówek, a także ma silne działanie przeciwutleniające
  • Olej z awokado – mocno odżywia i nawilża włoski, pomaga naprawić ich drobne uszkodzenia, pielęgnuje skórę głowy oraz łagodzi wszelkie podrażnienia, zawiera wiele cennych witamin i minerałów
  • Olej jojoba – chroni skórę i włosy przed odwodnieniem, ma działanie normalizujące, regenerujące i zmniejszające podrażnienia, jest silnym antyoksydantem – zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami związanymi z działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych, np. promieni UV czy zanieczyszczeń
  • Mentol – odświeża i przynosi skórze ukojenie, łagodzi podrażnienia i ogranicza uczucie swędzenia, które często towarzyszy początkowym etapom wzrostu włosków

Aplikacja

Tutaj miałem początkowo zagwozdkę ponieważ spotkałem się w Internecie z opinią, że odżywka to poniekąd balsam do brody. Sam producent, na opakowaniu, nie pisze nic o jej zmywaniu, tylko o użyciu olejku na odżywkę. Jest to dla mnie nieco dziwne, ale ogólnie opcje macie 3:

  1. umyć brodę szamponem, spłukać, nałożyć odżywkę (odczekać 1 min), spłukać, nałożyć olejek (polecane przeze mnie)
  2. umyć brodę szamponem, spłukać, nałożyć odżywkę (funkcja balsamu)
  3. umyć brodę szamponem, spłukać, nałożyć odżywkę, nałożyć olejek (tego trochę nie rozumiem)

Odżywkę można też stosować do twarzy jako, że jest to również face moisturiuser.

Efekty

I tu byłem miło zaskoczony bo odżywka sprawdziła się bardzo dobrze i według mnie jest najbardziej wartościowym produktem z całego zestawu. Po pierwsze jest łatwa w aplikacji, dobrze się rozprowadza, świetnie nawilża i zmiękcza brodę, a do tego ma kapitalny mentolowy zapach i sprawia, że broda jest odświeżona oraz daje uczucie chłodu i pobudza !

Cena solo: od 28 do 35 zł

Odżywkę do brody i twarzy By My Beard możesz nabyć tutaj: http://bit.ly/2nxuc60


Olejek do brody

Opakowanie

Olejek znajduje się w wąskiej buteleczce o pojemności 30 ml, a ta w kartoniku. Etykiety stonowane grafitowo-beżowe jak w przypadku reszty kosmetyków BMB. Buteleczka jest plastikowa co trochę mnie rozczarowało. Wieńczy ją pompka i przezroczysta nasadka zabezpieczająca. Po bokach etykiety skład i sposób użycia olejku.

Kolor: jasnożółty

Konsystencja: nieco gęstsza niż zwykły olejek

Zapach: bardzo podobny do reszty kosmetyków, ale z nutką cytrusową, która nadaje mu świeżości

Skład

Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Helianthus Annuus Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Parfum, Citrus Limon Peel Oil, Citrus Paradisi Peel Oil, Coumarin, Limonene, Alpha-Isomethyl lonone, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Citral.

W składzie sporo dobroczynnych olejków:

  • Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy) – zmiękcza i wygładza włosy, nadaje im naturalny, subtelny połysk, ma silne właściwości regenerujące i odżywcze, zapobiega ucieczce wody ze skóry, dzięki czemu ma świetne działanie nawilżające
  • Helianthus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy) – głęboko nawilża włoski zarostu i skórę brody, zabezpiecza końcówki przed łamaniem czy rozdwajaniem, wzmacnia i odżywia włoski nadając im zdrowy połysk
  • Persea Gratissima Avocado Oil (olej z awokado) – silnie odżywia i nawilża włoski, pomaga naprawić ich drobne uszkodzenia, pielęgnuje skórę głowy oraz łagodzi wszelkie podrażnienia, zawiera wiele cennych witamin i minerałów,
  • Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy) – jeden z najcenniejszych olejów o działaniu regenerującym, mocno odżywia skórę i włosy, intensywnie nawilża, zapobiega rozdwajaniu i łamaniu końcówek, a także ma silne działanie przeciwutleniające
  • Simmondsia Chinensis Jojoba Seed Oil (olej jojoba) – chroni skórę i włosy przed odwodnieniem, ma działanie normalizujące, regenerujące i zmniejszające podrażnienia, jest silnym antyoksydantem – zabezpiecza włosy przed uszkodzeniami związanymi z działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych, np. promieni UV czy zanieczyszczeń
  • Citrus Limon Peel Oil (olejek cytrynowy) – łagodzi podrażnienia, odmładza, ma działanie ściągające, antybakteryjne i regenerujące, odżywia i wzmacnia włoski, ma delikatne działanie rozjaśniające,
  • Citrus Paradisi Peel Oil (olejek z grejpfruta) – ma właściwości antybakteryjne, normalizujące i przeciwutleniające, zapobiega przetłuszczaniu się skóry, działa tonizująco, wzmacnia delikatne naczynia krwionośne, pielęgnuje włoski, a także ogranicza problem łupieżu

Aplikacja: niewielką ilość rozprowadzić w dłoniach i wetrzeć w brodę; ja używam 2 pompki

Efekty: broda jest dobrze nawilżona i miękka, ale jak dla mnie olejek długo się wchłania i bardzo się świeci na brodzie, czego nie do końca jestem fanem

Cena solo: 28 zł

Olejek do brody By My Beard kupisz tutaj: http://bit.ly/2nxETWe


Podsumowanie

Do testów tego zestawu podszedłem nieco sceptycznie. Opinie na jego temat w gronie znajomych brodaczy były podzielone, ale chciałem przetestować je na własnej brodzie i wyrobić opinie samemu. Najbardziej biła po oczach podejrzliwie niska cena (nawet 69 zł za cały zestaw !). Ktoś zapyta, jak to możliwe, że za niecałą stówkę można mieć 3 produkty o takiej pojemności gdzie normalnie w tej cenie stoi 1 olejek do brody. Gdzie jest haczyk? Wydaje mi się, że koszty zostały znacznie zmniejszone ponieważ firma MPM sama produkuje te kosmetyki od A do Z i to w produkcji taśmowej/liniowej. Jak wiadomo produkty handmade są o wiele droższe bo i więcej pracy ludzkiej wkłada się w ich produkcje (przygotowanie składników, mieszanie ręczne, porcjowanie itp.). Tym samym wydaje mi się, że kosmetyki BMB tracą trochę na jakości. W tym wypadku określiłbym ją jako średnią/budżetową. Nie znaczy to, że są kiepskie, ale po prostu nie tak dobre jak produkty premium. Na plus na pewno fakt, że nie są testowane na zwierzętach i są odpowiednie dla wegan. Kompozycja składników w większości naturalna. Zapach może nie wnosi innowacji, ale jest przyjemny, dosyć męski, słodkawy. W odżywce pojawia się nuta mentolowa, a w olejku cytrusowa. Szampon dobrze zmywa z brody nieczystości, ale według mnie słabo się pieni. Odżywka jest naprawdę dobra i jest moim faworytem w tym zestawieniu. Świetnie działa i pachnie, a także pozostawia przyjemne uczucie chłodu na brodzie. Olejek natomiast jest dosyć standardowy, dobrze nawilża brodę, zmiękcza ją, ładnie pachnie, ale na mojej brodzie wypada dosyć tłusto i świecąco. Ogólnie rzecz biorąc zestaw polecam osobom początkującym w temacie brody, które chcą należycie pielęgnować swojego futrzaka, ale nie chcą od razu wydawać majątku na kosmetyki (tu cena jest dużym plusem). Osoby, które wymagają nieco więcej i są bardziej zorientowane w temacie kosmetyków do brody mogą być zwyczajnie rozczarowane. Cena wymierna do jakości, ale odżywka się broni i jest poza kategorią.

A teraz zobacz kosmetyki w akcji. Przy okazji daj łapkę w górę i zostaw suba !

8 Replies to “By My Beard – recenzja zestawu do pielęgnacji brody

  1. Nie próbowałem. Próbować nie zamierzam tym bardziej że w składzie ma SLS co dyskfalifikuje dla mnie KAŻDY kosmetyk

    1. w szamponie jest akurat SLES, nie SLS i szczerze mówiąc te detergenty są obecne w prawie każdym kosmetyku w dzisiejszych czasach, na szczęście w małych ilościach są nieszkodliwe, ale gdyby się skumulowały to mogą zaszkodzić; ale faktycznie, szkoda że szampon nie jest bardziej naturalny 🙂

  2. Szampon pieni się już po jednej pompce. Może zależeć to od twardości wody. Polecam do tych co nie chcą wydawać większych pieniędzy a chcą trochę zadbać o swoją brodę.

    1. zgodzę się, dla początkujących może być, ale zapewniam Cię, że jak spróbujesz czegoś z wyższej półki to do niego już nie wrócisz 🙂

  3. Wczesniej na mojej twarzy goscil kiljudniowy zarost. Teraz postanowilem sie troche zapuscic i na poczatek nie chcialem wydawac majatku na kosmetyki, bo zobaczymy czy ta broda zostanie. Mi udalo sie kupic ten zestaw za 25 zeta. Spodziewalem sie zwyczajnej zwyczajnosci w zlagodzenou podraznien i wlasciwie to podszedlem bardzo ostroznie do pierwszego uzycia. Szalu nie ma, ale na pewno nie zaluje jak na poczatek. Wszystkie podstawowe funkcje spelnia, zapach jest tez w porzadku. Cena jest conajmniej smieszna, wiec na na poczatek polecam. Na poczatek, bo jak brodzisko zacznie powaznie szalec na twarzy to nalezy zainwestowac w bardziej naturalne, odzywcze kosmetyki o spersonalizowanym zapachu i lepszych wlasciwosciach.

    1. Dodam coś od siebie mimo, że w pełni zgadzam się z Twoim komentarzem.
      Produkty są cholerne wydajne! Mi szamponu wystarcza jedna pompka i las na twarzy w pełni spieniony.
      Termin ważności produktów 12 miesięcy a przy dosyć częstym bo czasem i codziennym myciu (taka praca) w kilka miesięcy zużyłem coś ponad połowę.
      Skład faktycznie mógłby być bardziej przyjazny, ale w tej cenie trzeba się cieszyć, że nie dorzucili do środka popiołu i kurzych odchodów.
      Ja tam jestem zadowolony mimo, że faktycznie na dłuższą metę wolę oszczędzić na coś naturalniejszego dla organizmu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.