Dapper Dan Matt Paste – recenzja pasty do włosów

Sporo matowych produktów do stylizacji włosów wpada ostatnio w moje ręce. Z marką Dapper Dan spotkałem się pierwszy raz, więc moje oczekiwania co do tego konkretnego kosmetyku nie były sprecyzowane. Matt Paste nie jest szczególnie nową pomadą w szeregach angielskiej marki, ale czy może konkurować z nowymi, wymyślnymi matowymi pomadami? Sprawdźmy.

Dapper Dan to brytyjska marka z Sheffield założona w 2011 roku. Posiadają w ofercie 3 wodne pomady do włosów: Dapper Dan Deluxe Pomade – klasyczna wodna pomada o średnim chwycie i połysku, Matt Paste – dobry chwyt, matowe wykończenie oraz Matt Clay – glinka o bardzo mocnym chwycie. Dziś skupiamy się na matowej paście do włosów, a zaczniemy standardowo od opakowania.

Opakowanie

Opakowanie to metalowa puszka w miodowym kolorze, stylizowana na lekko odrapaną, „wintydżową”. Wieczko jest płaskie i gładkie a na nim wizerunek Dapper Dana (jak sądzę) oraz nazwa pomady i opis jej właściwości. Pod spodem lekkie wklęśnięcie i nalepka informująca o składzie i sposobie użycia pasty. Bardzo ładnie to wygląda i pasuje do stylu jaki prezentuje marka.

Pojemność: 100 ml

Kolor: pasta ma kolor budyniu waniliowego

Konsystencja: pasty; zastygniętego budyniu (jakoś tak mi się kojarzy)

Zapach

Producent określa zapach pasty jako „vintage cologne scent„, czyli klasyczny zapach koloński. Tutaj zgodziłbym się z powyższym, ponieważ sam lepiej chyba nie określiłbym tego zapachu, nie potrafię nazwać poszczególnych nut zapachowych, ale trzeba przyznać, że woń wytaczająca się z puszki jest męska, świeża, a zarazem delikatna. Według mnie nawet zbyt delikatna bo na swoich włosach prawie nie czuje zapachu pasty mimo iż ten jest naprawdę przyjemny.

Skład

Skład pomady jest całkiem pokaźny (zdjęcie powyżej). Głównym składnikiem jest woda, potem lanolina, wazelina, wosk pszczeli i carnauba. Można więc powiedzieć, że pasta jest połączeniem pomady wodnej i woskowej. Dzięki wodnej bazie pomada łatwo się zmywa, ale też robi skorupę na wilgotnych włosach, natomiast dzięki wazelinie i woskowi jest dosyć łatwa w aplikacji i stylizacji. Spośród ww składu chciałbym wyróżnić składniki, które mają pozytywne działanie na nasze włosy:

  • Citrus medica limonum peel oil – olejek ze skórki cytryny wykazuje silne działanie przeciwbakteryjne oraz antyoksydacyjne.
  • Rosmarinus officinalis leaf oil – ekstrakt z rozmarynu, stymuluje krążenie krwi, wzmacnia cebulki włosowe, zatrzymuje wypadanie włosów i nadmierne wydzielanie sebum. Pomaga pozbyć się łupieżu, działa odżywczo, pobudza wzrost włosów.
  • Pogostemon cablin oil – olejek paczulowy łagodzi  stany zapalne skóry.
  • Lavandula angustifolia oil – olejek lawendowy wykazuje działanie antyseptyczne i przeciwzapalne.
  • Salvia sclarea oil – olejek z szałwii muszkatołowej działa pomocniczo w leczeniu wielu  stanów zapalnych skóry i błon śluzowych oraz działa antyseptycznie i silnie odprężająco.

Aplikacja i efekty

Z puszki wybieramy niewielką ilość pasty i rozcieramy w dłoniach. Tu ujawnia się woskowa natura pasty bowiem w dłoniach rozciera się jak pomada woskowa (podobny efekt zaobserwowałem w pomadzie wodnej American Crew Heavy Hold). Następnie wcieramy pastę we włosy czy to mokre czy suche. Z pastą Dapper Dan bardzo dobrze stylizuje się fryzurę w stylu messy look, raczej luźniejszą, nie ulizaną. Poniżej fryzura ułożona ręką.

Można oczywiście uczesać włosy np. szczotką czy grzebieniem nadając im bardziej schludny wygląd.

Aplikacja na włosy suche jest dosyć łatwa. Pasta stawia lekki opór, ale nie szarpie włosów przy stylizacji rękoma. Podczas czesania szczotką da się jednak odczuć lekkie ciągnięcie włosów. Pasta jest również nieco lepka dopóki nie wyschnie. Po wyschnięciu włosy są miękkie, mają fajną objętość i nie są sklejone co pozwala przeczesać je ręką. Chwyt w tym przypadku jest średnio mocny, a połysk delikatny/lekki mat.

Aplikacja na włosy wilgotne to poezja. Włosy są miękkie i przyjemnie gładkie. Pasta jednak zasycha i tworzy lekką skorupę. Dopiero po wyschnięciu i ponownym przeczesaniu skorupa pęka i włosy znów można przeczesać ręką bo nie są sklejone. Wilgotne włosy z pastą można też delikatnie podsuszyć uzyskując efekt podobny co przy nakładaniu na włosy suche. Przy próbie zaczesania slicka chwyt wypada bardzo średnio. Wykończenie jest natomiast poprawnie matowe/z lekki połyskiem.

Zmywanie: bezproblemowo wodą

Cena: 64,90 zł

Podsumowanie

Dapper Dan Matt Paste to pierwsza pomada tej angielskiej marki z jaką miałem styczność. Nie wiedziałem czego się spodziewać, ale po pewnym czasie stosowania jej w różnych warunkach i na rożne sposoby wiem, że jest to jedna z lepszych past z matowym efektem/lekkim połyskiem jakie stosowałem. Pasta ma fajną kremową konsystencję, łatwo nakłada się na włosy suche jak i wilgotne, łatwo się zmywa. Jej zapach jest może zbyt delikatny jak dla mnie, ale pachnie ciekawie klasyczną wodą kolońską. Skład nie taki zły bo poza chemią jest tu kilka składników pozytywnie działających na nasze włosy. Z pastą świetnie układa się luźne fryzury w bardzo naturalny sposób. Chwyt jest dosyć mocny, a wykończenie matowe/z lekkim połyskiem. Myślę, że to bardzo dobra pasta i solidny produkt, który sprawdzi się u każdego.

Matt Paste kupicie w sklepie Oldschoolshop.pl lub klikając od razu w ten link: http://bit.ly/2oE3Cvl

A teraz sprawdź recenzję wideo na moim kanale i zostaw po sobie ślad w postaci suba i łapki w górę:

3 myśli na temat “Dapper Dan Matt Paste – recenzja pasty do włosów

Dodaj komentarz