Lumberjack’s Beard Oils (Citrus Nobilis) – recenzja

IMG_5132

Lumberjack’s Beard Oils, mimo swojej zagranicznej nazwy, to polski producent kosmetyków dla brodaczy. Firma została założona w marcu 2015 roku przez Marcina Bąka. W obecnej ofercie znajdziemy dwa olejki do brody oraz kartacz/szczotkę, ale trwają już prace na innymi specyfikami.

Jeśli chodzi o olejki to wszystkie receptury są autorstwa założyciela marki. Jak mówi, wszystkie produkty, szczotki, drewniane opakowania wykonywane są przez polskich rzemieślników. Pomysł na LBO wziął się od zapuszczania brody. Prace nad recepturami dostępnych produktów trwały kilka miesięcy. Celem było stworzenie produktu z najlepszych surowców, który długotrwale zmiękcza i nawilża zarost. Co więcej, w olejkach nie ma parafiny. Najważniejsza, jak mówi założyciel,  jest proporcja składników ze względu na ich specyfikację. Tyczy się to głównie olejków eterycznych które mogą wysuszać i niszczyć zarost.

Produkcja specyfików od LBO odbywa się w zakładzie posiadającym certyfikaty jakości produkcji. W niedalekiej przyszłości firma chce wprowadzić na rynek mydła do mycia i golenia oraz balsam i wosk.

Nie mogę się doczekać przetestowania reszty kosmetyków od Lumberjack’s, ale dziś dzięki uprzejmości Marcina mogę opowiedzieć wam o pierwszym z dwóch olejków do brody, a mianowicie o Citrus Nobilis.

IMG_4842

Opakowanie: jak wiadomo, pierwsze wrażenie jest często najważniejsze, człowiek w dużej mierze kupuje oczami, a dopiero potem płaci, dlatego też ogromny plus dla Lumberjack’s za pomysłowość i nowatorskość ujętą w opakowaniu olejku. Jest to kawałek drewna, klocek w którym wywiercona jest dziura o średnicy buteleczki tak aby olejek można było schować do środka po użyciu. Do tego z przodu wypalona jest nazwa marki i logo. Opakowanie robi wrażenie i jest mega eleganckie. Spokojnie może stać na półce w pokoju czy w łazience na lustrze. Co więcej, szklana buteleczka, w której znajduje się olejek wykonana jest z ciemnego szkła aby uchronić zawartość przed działaniem promieni słonecznych. Dobrego wrażenia dopełnia minimalistyczna biała etykieta z logo firmy, nazwą oraz zapachem olejku i składem na odwrocie. Jest tez pipetka ułatwiająca aplikację olejku. Bardzo zmyślna i przemyślana kompozycja wizualna.

IMG_4814

IMG_4853

Waga: olejek dostępny jest w butelczynie 15 ml

Zapach: Citrus Nobilis to po łacinie Klementynka – połączenie mandarynki ze słodką pomarańczą. Charakteryzuje się świeżym, słodkim, kwiatowo-cytrusowym zapachem. Oprócz zapachu mandarynki wyczuwalny jest też zapach cytryny. Trzeba przyznać, że to połączenie cytrusów bardzo dobrze się sprawdza.

IMG_5137

Kolor: delikatny żółto-pomarańczowy

Połysk: bardzo delikatny

Składniki:

  • Olejek ze słodkich migdałów (Prunus Amygdalus Dulcis Sweet Almond Oil) – zawiera witaminę E (określaną często jako eliksir młodości) działa odżywczo, usprawnia odbudowę komórkową, poprawia ukrwienie skóry oraz chroni ją przed szkodliwym działaniem promieniowania UV; ma również właściwości zmiękczające zarost.
  • Olejek z avocado (Persea Gratissima Avocado Oil) – kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy oraz nadaje połysk.
  • Olejek arganowy (Argania Spinosa Argan Oil) – posiada zdolność do ujarzmienia elektryzowania się włosów i nadawania im naturalnego połysku, sprawia, że włosy łatwo poddają się stylizacji. Co więcej nadaje zdrowy, naturalny połysk oraz nawilża włosy.
  • Olejek z pestek winogron (Vitis Vinifera Grape Seed Oil) – ekstrakty w nim zawarte poprawiają blask, miękkość i gładkość zarostu oraz skóry.
  • Olejek mandarynkowy (Citrus Nobilis Mandarin Peel Oil) – pozytywnie wpływa na układ współczulny, rozluźnia napięte mięśnie, jako że jest doskonałym środkiem antystresowym, relaksującym i uspakajającym, a to dzięki swojemu zapachowi. Polecany też w przypadku problemów z łojotokiem.
  • Olejek bergamotowy (Citrus Aurantium Bergamia Bergamot Fruit Oil) – pozyskiwany ze skórek owoców pomarańczy bergamota mający działanie dezynfekujące, przeciwgrzybicze, dezodorujące.
  • Limonene – organiczny związek odpowiedzialny za zapach cytryn.
  • Linalool – tak jak limonene występuje naturalnie w olejkach zapachowych, posiada intensywny zapach konwalii.

IMG_4852

Sposób użycia: wg zaleceń producenta – na wysuszone włosy nanieść 4-6 kropel olejku, wmasować, nie spłukiwać, stosować raz dziennie. Prosto i przyjemnie.

Zmywanie: jeśli jednak ktoś z was chciałbym zmyć olejek to wystarczy ciepła woda i mydło lub szampon

Działanie: nawilżenie i zmiękczenie zarostu oraz nadanie miłego zapachu brodzie. Stosowałem olejek przez tydzień do tej recenzji i po 2-3 dniach zauważyłem, że zarost faktycznie był bardziej miękki. Zapach również dosyć długo trzyma się brody.

IMG_4846

Cena: olejek 15 ml można nabyć już na 49,99 zł (z dostawą ok 54 zł). Jest to wymierna cena jeśli chodzi o zawartość butelki, działanie, zapach oraz opakowanie (nie zapominajmy o eleganckim opakowaniu !). Być może przydała by się również opcja 30 ml lub 50 ml.

Podsumowując, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony olejkiem Citrus Nobilis z kilku powodów. Po pierwsze urzekło mnie opakowanie, prawdziwie męskie, lumberjacksowe, drewniane, eleganckie. Po drugie zapach – bardzo trafione połączenie olejków eterycznych mandarynkowego, bergamotowego. Po trzecie i czwarte jakość i działanie – fajnie nawilża, nadaje lekki połysk, nie pozostawia tłustego filmu, zmiękcza zarost. Lumberjack’s Beard Oils to świeży powiew na rynku olejków do brody. To również kolejna polska firma, która wielkim zamiłowaniem do męskich bród, jednocześnie udowadnia, że polskie produkty mogą konkurować z zagranicznymi markami, które są na rynku już od dłuższego czasu. Polecam !

Olejek Citrus Nobilis możecie kupić klikając TUTAJ.

Więcej o Lumberjack’s Beard Oils.

IMG_4854

3 Replies to “Lumberjack’s Beard Oils (Citrus Nobilis) – recenzja

  1. Dwa dni temu dotarły do mnie olejek o zapachu drzewnym oraz szczotka marki Lumberjack’s beard oils. Bardzo dobrany zapach, idealnie komponujący się. Po kilku dniach codziennego stosowania poprawiła się kondycja mojej brody. Efekt zajebisty. Szczotka ogromny plus. Rozczesuje elegancko.

  2. Yeardedman,

    olejek, o którym mówisz – Woody – będę recenzował wkrótce także zapraszam Cię do zaglądania tu na bieżąco. Szczotki jeszcze nie testowałem, ale może też będzie okazja. Fajnie, że jesteś zadowolony !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.