Polish Beard Beard Polish (Super natural beard balm) – recenzja edycji limitowanej

IMG_6815

Będąc na fali brodatej husarii Polish Beard dziś recenzja specjalna limitowanej edycji balsamu do brody SUPER natural Beard Polish, zwanego też White Label. A to wszystko z okazji Dziadów, Halloween lub po prostu Wszystkich Świętych. Edycja limitowana, ponieważ było tylko 1 rozlanie !

Znów wracamy do Polish Beard. Tym razem na tapecie pierwsza z dwóch recenzji edycji limitowanej specyfików do brody – balsamu i olejku. Zestaw zakupiłem w pre-orderze bo skusiła mnie zapowiedź zapachu oraz fakt, że było tylko jedno rozlanie, co czyni ten produkt jeszcze bardziej pożądanym i ekskluzywnym. W Dziady o brodę też dbać trzeba, ponieważ na grobach zimno i wiatr i ulewa 😉

Opakowanie

Mała, zgrabna, aluminiowa puszeczka z zakręcanym wieczkiem, ozdobionym białą etykietą z nazwą marki i balsamu. Lekka, kompaktowa, zmieści się do każdej kieszeni.

Waga: 15 ml – tu chciałbym dodać, że jest to bardzo fajna pojemność, która mi osobiście odpowiada, ponieważ mam pewność, że zużyję balsam w całości oraz, że zmieści się on w każdą kieszeń, więc można go zabrać praktycznie wszędzie.

IMG_6814

IMG_6821

Czas na zużycie po otwarciu: 12 miesięcy

Kolor: żółty

Konsystencja: balsam jest bardzo miękki, nie zastyga, łatwo się nabiera i szybko rozgrzewa w dłoniach.

IMG_6817

Zapach

No i tutaj jest o czym pisać bowiem zapach jest bardzo specyficzny. Na pierwszy węch nosa kojarzy mi się ze świętami Bożego Narodzenia i świąteczną herbatką. Moje skojarzenie podyktowane jest obecnością olejków eterycznych z cynamonu i goździków, które wiodą tu prym. Gdy „wwąchamy” się bardziej poczujemy również zapach cytrusów (pomarańcza, grejpfrut i bergamotka). Zapach jest słodki i przyjemny.

Skład

W składzie tylko naturalne olejki i woski:

  • Naturalny wosk pszczeli – tylko i wyłącznie z polskich pasiek.
  • Olej rycynowy – znany od wieków i sprawdzony naturalny olej o działaniu odżywczym, regeneracyjnym i ochronnym.
  • Olej kokosowy – mistrz w nawilżaniu.
  • Olej ryżowy – ogromna porcja przeciwutleniaczy, która odpowiadają za gospodarkę wodną i regenerację.
  • Lanolina – świetnie oczyszcza, wygładza i natłuszcza. Chroni przed słońcem, wiatrem i wilgocią.
  • Olej bursztynowy – ma właściwości antyseptyczne, tonizujące oraz aromaterapeutyczne. Działa relaksująco. Wykazuje działanie ujemnie jonizujące.
  • Olejki eteryczne najwyższej jakości, otrzymywane w procesie destylacji roślin aromatycznych – bergamotka, słodka pomarańcza, grejpfrut, cynamon, goździk.

Sposób użycia: jak na zdjęciu poniżej 😉

IMG_6819

Zmywanie: ciepłą wodą z mydłem lub szamponem do brody.

Połysk: balsam nadaje brodzie delikatny połysk i sprawia, że wygląda zdrowo.

Działanie

Przyznam szczerze, że jestem ogromnym fanem balsamów od Polish Beard. Bardzo przypadła mi go gustu lekka, nietłusta, delikatna konsystencja. Balsam bardzo fajnie układa brodę, nie skleja włosów, ułatwia rozczesywanie. Broda ładnie błyszczy, jest odżywiona i świetnie się układa. Do tego nie jest obciążona.

IMG_6826

Podsumowanie

Miałem już okazję korzystać z balsamu Forest Jump, którego recenzja też na pewno się pojawi. Bardzo spodobał mi się ten specyfik. W przypadku White Label jest podobnie. Różnica jest tylko w zapachu, natomiast lekka konsystencja, łatwa aplikacja i świetne działanie pozostało. Limitowany zapach cytrusów z domieszką goździków i cynamonu bardzo fajnie się komponuje. Zapach przypomina mi okres świąt. Jest dosyć słodki, ale nie duszący. Tych, którzy nabyli edycję specjalną zapraszam do dzielenia się opiniami w komentarzach. Ci, którzy nie zdążyli nabyć olejku czy balsamu niech żałują. W tym wypadku polecam inne kosmetyki, które znajdziecie na oficjalnej stronie Polish Beard.

IMG_6827

Dodaj komentarz