Archiwa tagu: american crew

Reuzel Beard Wash + Serum + Refresh – recenzja nowości do brody

Reuzel od zawsze najbardziej kojarzył się z pomadami do włosów. Swego czasu marka postanowiła nieco podziałać w kwestii kosmetyków do brody. Starania te zaowocowały stworzeniem pianki do brody i balsamu w dwóch wersjach zapachowych. Dziwne, że przez tyle czasu nie powstał olejek do brody czy szampon, czyli podstawowe kosmetyki do pielęgnacji zarostu. Nic jednak straconego bo oto pojawiły się na rynku nowości właśnie dla brodaczy, które wypełniają pewną lukę w ofercie marki. Dziś opowiemy sobie o olejku/serum do brody, szamponie i szamponie bez użycia wody. Brzmi ciekawie? Zapraszam do lektury !

Czytaj dalej Reuzel Beard Wash + Serum + Refresh – recenzja nowości do brody

American Crew Lather Shave Cream – recenzja kremu do golenia

Długi czas nie widziałem różnicy między kremami do golenia. Kiedy jeszcze miałem bujną brodę i moje golenie ograniczało się raczej do podgolenia linii na policzkach i na szyi nie robiło mi to dużej różnicy jakiego kremu używam. Jednak od kiedy jestem barberem i przerobiłem masę kremów goląc setki klientów dostrzegłem spore różnice między kosmetykami do golenia. Dziś porozmawiamy sobie o pianie marki American Crew czyli Shaving Skincare Lather Shave Cream.

Czytaj dalej American Crew Lather Shave Cream – recenzja kremu do golenia

American Crew Finishing Spray – recenzja lakieru do włosów

Nie jestem fanem lakierów do włosów. W całej swojej pomadowej karierze używałem ich raptem kilka razy. Nigdy nie czułem żebym potrzebował utrwalać włosy tym specyfikiem, co więcej spora część lakierów do włosów napakowana jest chemią, a włosy są po nich sklejone, suche itd. Do tego ten duszący zapach. Kompletnie nie moja bajka. Jest jednak lakier, którego czasem używam i o którym można powiedzieć coś dobrego. Zapraszam do recenzji Finishing Spray od American Crew.

Czytaj dalej American Crew Finishing Spray – recenzja lakieru do włosów

American Crew (serum, pianka, wosk) – recenzja kosmetyków do brody i wąsów

W drugiej części wpisu o kosmetykach do brody od American Crew skupimy się głównie na serum do brody Beard Serum oraz na wosku do wąsów Moustache Wax Strong Hold. Przygotowałem dla Was też małą niespodziankę. Zapraszam !

Czytaj dalej American Crew (serum, pianka, wosk) – recenzja kosmetyków do brody i wąsów

American Crew pianka, balsam i krem – recenzja kosmetyków do brody

Marki American Crew nie trzeba nikomu przedstawiać. Pojawiała się u mnie na blogu wielokrotnie. Ostatnio recenzowałem dla was matową glinkę do włosów, a dziś przyszedł czas na kosmetyki do brody. Skupimy się dziś na trzech produktach – balsamie do brody, piance Beard Foam Cleanser oraz kremie 2 in 1 do brody i twarzy. Tak się składa, że wymienione kosmetyki mam u siebie w barber shopie na półce, a jeszcze nic o nich nie pisałem. Czas to nadrobić !

Czytaj dalej American Crew pianka, balsam i krem – recenzja kosmetyków do brody

American Crew Matte Clay – recenzja glinki do włosów

Jeśli śledzicie mój kanał w serwisie YouTube, pewnie trafiliście na film podsumowujący najlepsze pomady do włosów roku 2019. W kategorii glinek jako jedną z ciekawszych propozycji ubiegłego roku wymieniłem nowość od American Crew, czyli matową glinkę do włosów Matte Clay. Dziś powiemy sobie o niej nieco szerzej. Zapraszam !

Czytaj dalej American Crew Matte Clay – recenzja glinki do włosów

Projekt denko #5 – Clinique for men, Brighton Beard, INK-LAB, American Crew

Zapraszam do kolejnego denka, czyli co tam mi się ostatnio skończyło i co o tym myślę. Dziś co nieco o takich markach jak: Clinque for men, American Crew czy Brighton Beard Co. Zapraszam serdecznie !

Czytaj dalej Projekt denko #5 – Clinique for men, Brighton Beard, INK-LAB, American Crew

Z wizytą w: Hovel Barber Shop (Kalisz)

Z wizytą w to seria artykułów i relacji filmowych, w których opisuję swoje wrażenia z pobytów w polskich barber shopach. Pokazuję wam jak miejsca te wyglądają, jakie usługi świadczą, co oferują i czy warto się tam udać. W dzisiejszym wpisie chciałbym opowiedzieć wam o nowym kaliskim barber shopie Hovel.

Lokalizacja

Hovel Barber Shop ma naprawdę świetną lokalizację. Ulica Górnośląska to jedna z większych i ważniejszych oraz bardziej tłumnych ulic w Kaliszu. Do tego miejsce jest wyraźnie oznaczone – jest barber pole i szyld, które w nocy pięknie świecą. Hovel znajdziecie na Górnośląskiej 15 w Kaliszu, w sąsiedztwie Cool Pizzy.

Wnętrze i wystrój

Hovela nie da się przeoczyć.

Hovel to jak dla mnie kompletnie nowe podejście definiujące męską strefę pielęgnacji i relaksu. Wchodząc do środa znajdziemy się w pomieszczeniu, które jest strefą relaksu – wygodne skórzane sofy w stylu chesterfield pozwolą się odprężyć, a proponowany od wejścia trunek (również bezalkoholowy) przegoni smutki dnia codziennego. Mamy tu też recepcję, wieszaki, łazienkę itd.

Przekraczając wejście, którego strzeże poroże jakiegoś grubego zwierza ( bawoła czy innego rogatego kolosa) znajdziemy się w studio męskiej pielęgnacji. To tutaj barberzy zadbają o wasze brody i włosy oraz twarze. Pod nogami kapitalna podłoga w szachownicę, wygodne barberskie fotele, czyste i schludne stanowiska z lustrami w drewnianych oprawach, półka z kosmetykami sięgająca po sufit i funkcjonalna myjka.

Bardzo podoba mi się podłoga.

Dodatkowo, ściany w holu i w studio zdobione są motywami celtyckimi i nordyckimi – runami, obrazkami itd. co tylko dodaje charakteru temu miejscu. Jak mówi sam właściciel, dla niego uosobieniem prawdziwego brodacza byli Wikingowie, stąd inspiracje kulturą północy.

Marki

W Hovel Barber Shop znajdziemy masę różnego rodzaju kosmetyków do pielęgnacji brody i stylizacji włosów.  Moje oko dostrzegło takie marki jak Golden Beards, Oil Can Groming, Reuzel, Fab, Nish Man, American Crew, Stylowy Brodacz, Uppercut Deluxe, Layrite, Proraso, Yasumi itd. Oferta powiększana jest na bieżąco aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Zakres usług

Hovel oferuje naprawdę szeroką gamę usług. Możemy tu przystrzyc brodę lub ją zgolić, przystrzyc włosy klasycznie lub obciąć je na jedną długość, dokonać repigmentacji czy nałożyć na twarz maseczkę. Pełny zakres usług znajdziecie np. na Booksy barber shopu. Cennik również na filmie (3:17).

Przebieg wizyty

Miłosz w akcji.

Umówiłem się do jednego z barberów – Miłosza – na strzyżenie włosów. Od samego początku widać było duże zaangażowanie i profesjonalizm w zachowaniu i pracy barbera. Bardzo szanuję barberów/fryzjerów, którzy rozpoczynają pracę z klientem od dokładnego ustalenia zakresu prac, czyli jak strzyżemy, jaka długość itd. To ważne aby barber i klient dobrze się zrozumieli. Z Miłoszem miałem okazję już wcześniej rozmawiać, więc ustaliliśmy, że robimy side part pompa ze skin fadem. Najpierw umyto mi głowę, wysuszono, potem w ruch poszły maszynka i nożyczki. Miłosz pracował bardzo sumiennie, był skupiony, a przy tym prowadziliśmy luźną i przyjacielską rozmowę. W międzyczasie wypiłem kawę. Po drugim myciu i suszeniu włosów (nie każdy barber myje włosy drugi raz, czasem nawet w ogóle nie myje), Miłosz zaczął końcową stylizację. Efekt prezentuję wam poniżej, a pracę oceniam bardzo pozytywnie.

Side part pomp + skin fade.

Podsumowanie

Pamiątkowa fotka z ekipą Hovela.

Wizyty w Hovelu długo nie zapomnę. To miejsce bardzo klimatyczne i czyste. Fani Wikingów i nordyckich/celtyckich wpływów znajdą tu coś dla siebie. Ekipa bardzo profesjonalna i zaangażowana w pracę. Strzyżenia na wysokim poziomie, miła rodzinna wręcz atmosfera, duży wybór naturalnych kosmetyków i szeroka oferta usług. Uważam, że Kalisz dużo zyskał z tytułu pojawienia się tam tak profesjonalnego barber shopu. Gorąco polecam, nie będziecie zawiedzeni !

Zajrzyjcie na hovelowego Instagrama i polubcie profil na Facebooku.

Zachęcam też do odpalenia filmu i obejrzenia relacji wideo z tego fantastycznego miejsca. Suby i łapki mile widziane.


Zdjęcia wykorzystane w tym artykule autorstwa Izabeli Mikołajczak.

Projekt denko #1 – AXE, Natura Siberica, Hairbond, Garnier, American Crew

Należę do tych świrów, którzy nie wyrzucają pudełek po kosmetykach zaraz po zużyciu. Szczerze mówiąc, jeśli opakowanie jest ładne lub można je wykorzystać w jakiś ciekawy sposób to w ogóle się ich nie pozbywam (z kartonu pod biurkiem już się wysypują). Dziś chciałbym was zaprosić do pierwszego wpisu z popularnej w Internecie serii wpisów pod tytułem projekt denko, w którym opisuje się kilka kosmetyków, które się zużyło. A że nazbierało mi się kilka produktów to postanowiłem opisać je w jednym artykule, a nie osobno.

Czytaj dalej Projekt denko #1 – AXE, Natura Siberica, Hairbond, Garnier, American Crew

American Crew Forming Cream – recenzja kremu do włosów

Im więcej produktów do stylizacji włosów od American Crew testuje tym bardziej mi się podobają i zaczynam rozumieć ich powiedzmy fenomen. Dziś mam dla was recenzję kremu do włosów Forming Cream, który jest chyba jedną z ciekawszych propozycji do układania włosów krótkich i średniej długości. Szczegóły w recenzji poniżej.

Opakowanie i zawartość Forming Cream

Czarna, plastikowa i przysadzista puszka to standardowe opakowanie pomad od Amerian Crew. Tym razem kolorem przewodnim jest zielony i to właśnie napisy i etykieta w tej barwie ozdabia nasze opakowanie. Edycja, którą posiadam to limitowana seria z wizerunkiem Elvisa. Taki smaczek dla fanów tego artysty, bowiem produkt nie różni się niczym innym od kremu w klasycznym opakowaniu. Puszka jest lekka i poręczna, minimalistyczna, męska i elegancka. Osobiście podoba mi się jej design.

Pojemność: 85 g

Kolor: kremowy

Typ: wodna (aczkolwiek zaraz za wodą w składzie znajdziemy wazelinę, lanolinę oraz wosk)

Konsystencja: bardzo przyjemna kremowa konsystencja produktu sprawia, że wybieranie jej z opakowania jest bezproblemowe; krem ten jest jednak bardziej gęsty i momentami przypomina maść, szczególnie podczas rozcierania w dłoniach wyczujemy lepkość.

Zapach: bardzo przyjemny i świeży zapach kremu do rak/balsamu do ciała; osobiście bardzo mi się podoba bo kojarzy mi się z kremem do rąk, który stosowała moja babcia, a mowa tu o Vaseline Intensive Care; zapach utrzymuje się na włosach przez kilka pierwszych godzin, a potem powoli zanika.

Skład Forming Cream

Pełny skład prezentuje się następująco: Aqua (Water), Petrolatum, Cetearyl Alcohol, Bis-Diglyceryl Polyacyladipate-2, Lanolin Cera (Lanolin Wax), Steareth-21, PVP, Propylene Glycol, Copernicia Cerifera Wax (Carnauba), Ceteareth-25, VP, VA Copolymer, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Ozokerite, Diethylhexyl Malate, Peg-40 Castor Oil, Alcohol Denat., PEG-10 Soy Sterol, Sucrose, Cereus Grandiflorus Flower Extract (Cactus), Fragrance, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Citral, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben, Phenoxyethanol.
Jak widać mamy tu wodną bazę, ale chwyt i teksturę/połysk włosa nadaję wazelina, lanolina i wosk karnauba. Jest tu też jeden ciekawy ekstrakt, a mianowicie:

  • Cereus Grandiflorus (Cactus) Flower Extract – ekstrakt z kwiatu kaktusa – skutecznie oczyszcza skórę, a także nawilża ją utrzymując jednocześnie na długo zasoby wody w naskórku,intensywnie regeneruje i przywracając utraconą elastyczność; oczyszcza skórę głowy, sprawiając, że włosy są odżywione i pełne blasku, a fryzura nabiera puszystości.

Aplikacja i stylizacja z Forming Cream

Tak jak wspomniałem wcześniej kremowa/maściowa konsystencja sprawia, że rozcieranie i aplikacja na włosy nie jest trudna. Co prawda da wyczuć się minimalny opór, ale to w granicach normy. Produkt ten jest bardzo przystępny i z pewnością poradzą sobie z nim nawet osoby początkujące. Poniżej zdjęcia i opis efektów.

Włosy suche

  • łatwa aplikacja
  • łatwa stylizacja
  • fryzurę można układać nawet ręką
  • włosy się delikatnie sklejają, a co za tym idzie wyglądają na grubsze
  • chwyt całkiem mocny na włosach krótkich, średni na długich
  • bez skorupy
  • wykończenie z naturalnym połyskiem (czasami pod koniec dnia jak krem wyschnie miałem wrażenie lekkiego matu)
  • możliwość przeczesania włosów ręką/grzebieniem/szczotką w ciągu dnia bez utraty chwytu (flexible hold)

Włosy wilgotne

Tu aplikacja jest nawet łatwiejsza, aczkolwiek efekt końcowy jest niemal identyczny co przy nakładaniu na włosy suche.

Zmywanie: można samą woda lub zwykłym szamponem, zmywanie nie stanowi problemu

Cena: od 42 do 61 zł

Do włosów: krótkich i średniej długości bez względu na typ choć najlepiej sprawdzi się na grubych włosach

Do fryzur: messy, crop i innych luźnych zaczesek, luźnych slicków

Wydajność: 1,5/3 choć to zależy od nakładanej ilości

Podobny do: Papillon Paste

Podsumowanie Forming Cream

Forming Cream to kolejny ciekawy produkt od American Crew. Właściwie nie mam sie do czego przyczepić. Krem ma konsystencje kremu, łatwo się nakłada, układa z nim włosy i zmywa. Do tego ładnie pachnie i daje bardzo przyjemny naturalny efekt lekkiego błysku oraz trzyma włosy dosyć mocno, ale z możliwością restylizacji. Fajny, lekki produkt nawet dla osób początkujących. Do luźnych fryzur nie wymagających precyzyjnej stylizacji. Dla osób które cenią naturalność i czas. Ja jestem zadowolony. Jest to mój ulubiony produkt od AC chyba na równi z Molding Clayem. Polecam.

American Crew Forming Cream kupisz tu: http://bit.ly/2y8K5bD

A teraz koniecznie obejrzyj film i zobacz jak działa krem w praktyce. Zostaw też łapkę w górę, komentarz no i suba jeśli chcesz zostać ze mną na dłużej.

American Crew Molding Clay – recenzja glinki do włosów

Kolejny tydzień i kolejny produkt od American Crew przetestowany. Dziś przyglądamy się glince do włosów, czyli Molding Clay. Jeśli jesteście ciekawi jej właściwości i jak wypada na tle innych tego typu produktów to koniecznie sprawdźcie tą recenzję.

Czytaj dalej American Crew Molding Clay – recenzja glinki do włosów

American Crew Pomade – recenzja pomady do włosów

Ostatnio na blogu i na kanale YouTube mogliście zapoznać się z moją recenzją pasty American Crew Fiber. Dzisiaj przyglądam się kolejnemu produktowi tej marki, który wybraliście w głosowaniu. Mowa tu o American Crew Pomade. Pomada ta należy do tych produktów, które nie są tak oczywiste i potrafią zaskoczyć. A czym to dowiecie się z recenzji. Zapraszam.

Opakowanie i zawartość American Crew Pomade

Pomada znajduje się w przysadzistej, plastikowej puszce w czarnym/ciemnobrązowym kolorze. Kolorem przewodnim tego produktu jest miedziany. Wszystkie oznaczenia i teksty znajdujące się na opakowaniu są właśnie tej barwy (w przypadku pomady Fiber był to kolor niebieski). Jako, że jest to edycja limitowana, na wieczku znajdziemy wizerunek Elvisa Presleya. Jest tu też logo marki oraz opis produktu. Pod spodem wlepiono krótką etykietę informującą o składzie produktu (charakterystyczny element opakowania pomad od AC). Opakowanie prezentuje się bardzo prosto, schludnie i męsko.

Pojemność: 85 g

Kolor: mętny przezroczysty

Typ: wodna

Konsystencja: dosyć zbita, żelowa masa, która wybiera się z lekkim oporem i również z wyczuwalnym oporem rozciera się z dłoniach; bardzo przypomina typowe żelowe pomady wodne; lepka

Zapach: pomada ma wspaniały koloński zapach, identyczny jak American Crew Heavy Hold Pomade, bardzo świeży, męski, elegancki; nie tak sztuczny jak choćby pomady Suavecito

żelowa konsystencja, która skrywa małą tajemnicę…

Skład American Crew Pomade

Pomada ma wodną bazę, aczkolwiek zaraz po wodzie w składzie znajdziemy uwodorniony olejek rycynowy, lanolinę, glicerynę. Z ciekawszych substancji, które warto przeanalizować mamy tu:

  • Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil – olej z nasion krokosza barwierskiego zawiera głównie nienasycone kwasy tłuszczowe takie jak kwas linolowy w około 70%, zmiękcza i wygładza skórę i włosy.
  • Quillaja Saponaria Bark Extract – wyciąg z kory mydłoki, stosowany do walki z przetłuszczającymi się włosami, brakiem połysku i elektryzowaniem się włosów oraz łupieżem.
  • Panax Ginseng Root Extract – wyciąg z żeń szenia wzmacnia cebulki włosów i pobudza je do wzrostu, odbudowuje uszkodzone włosy.
  • Salvia Officinalis (Sage) Leaf Extract – wyciąg z szałwii lekarskiej, stosowany jako składnik przeciwłupieżowy oraz hamujący wypadanie włosów.

Aplikacja i stylizacja z American Crew Pomade

O ile pomadę wybiera się jak typowego żelowego wodniaka to jej zachowanie podczas aplikacji i efekt jaki stworzy na włosach mnie zaskoczył. I to jest właśnie ta nie oczywistość i zaskoczenie jakiego doznałem. Aplikacja pomady na włosy przypomina bowiem nakładanie pomady woskowej. Pomada nie szarpie, nie ciągnie, jest bardzo gładka. Więcej właściwości poniżej:

Włosy suche

  • łatwa aplikacja
  • łatwa stylizacja
  • włosy są miękkie, elastyczne
  • pomada nie zasycha, co wydawałoby się normalne dla pomad na bazie wody
  • nie tworzy skorupy
  • zachowuje się jak pomada woskowa
  • nadaje bardzo wysoki połysk
  • chwyt między lekkim, a średnim
  • restylizacja na sucho, mokro, ręką, grzebieniem jak kto woli

Nie publikuję próby na włosach wilgotnych bo efekt był ten sam co na suchych. Pomada nie zasycha, nie robi skorupy, włosy są cały czas elastyczne.

Zmywanie: mimo, że pomada zachowuje się jak woskowa to zmywa się ją jak typowego wodniaka – bardzo łatwo

Wydajność: 1,5/3

Do włosów: każdej długości i rodzaju; producent poleca również do kręconych

Dla fryzur: raczej klasycznych zaczesów: slick back i inne odmiany gładkich i ciasnych zaczesów, aczkolwiek niski chwyt pomady raczej nie pozwoli na ułożenie pompa

Cena: od ok 40 zł do 61 zł

Podsumowanie American Crew Pomade

American Crew Pomade nieco mnie zmyliła. Z początku myślałem, że jest to pomada wodna, żelowa o średnim chwycie i wysokim połysku. Przynajmniej konsystencja, sposób wybierania pomady i jej rozcieranie by na to wskazywały. Jednak gdy po nałożeniu pomady na włosy okazało się, że zachowuje się ona jak pomada woskowa – nie zasycha, nie robi skorupy, fryzura jest elastyczna z wysokim połyskiem to ze zdziwieniem spojrzałem na opakowanie. Tego się nie spodziewałem. A jednak American Crew stworzyło pomadę, która łączy w sobie właściwości smarowideł woskowych i wodnych. Do tego pomada łatwo się zmywa, jak wodniak. W składzie również znajdziemy pielęgnacyjne ekstrakty, co jest dużym plusem. Czaruje również zapach – piękny, męski, koloński, znany choćby z najnowszego tworu AC – Heavy Hold Pomade. Dlatego jeśli szukacie łatwej zmywalności, przyjemnej aplikacji, wysokiego połysku i średniego chwytu to AC Pomade jest produktem dla was. Mi osobiście brakuje trochę tego chwytu, ale i tak uważam, że to ciekawy i nietuzinkowy kosmetyk.

American Crew Pomade kupisz na stronie oficjalnego przedstawiciela marki – czf.pl: http://bit.ly/2xjdsrb

A teraz koniecznie zobacz jak to o czym pisałem znajduje zastosowanie w praktyce. Zostaw suba i łapkę w górę jeśli Ci się podobało.