Site icon beardrust 2.0

By Elementum Ether (Hybrid Matte Clay) – recenzja

Polski brand kosmetyczny By Elementum to zdecydowanie jedna z moich ulubionych marek. Od kiedy pamiętam używam ich produktów. Po rebrandingu firma ta stała się jeszcze bardziej zajawkowa. Tworzą naprawdę kapitalne kosmetyki i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne nowości. Fajnie gdyby w przyszłości weszli jeszcze w pielęgnację ciała i twarzy. A póki co mam dla was kolejną recenzję totalnie nowej pomady do włosów tajemniczo nazwanej Ether.

Hemoglobina, mistyfikacja, proszki, chemia…

By Elementum często nawiązuje swoimi produktami i nazwami do żywiołów, alchemii itd. Wg producenta Ether to piąty element, wszechobecna substancja łącząca cztery żywioły – ogień (Ignis), wodę (Aqua), powietrze (Ceali) i ziemię (Terra). Nie ma formy ale nadaje ją wszystkiemu czego dotknie – ciekawe prawda? Fajna ta cała otoczka, ale sprawdźmy co oferuje nowy produkt nazwany matową hybrydową glinką.

Wygląd i opakowanie Ether

Pomada przychodzi do nas w pięknie zdobionym kartoniku. Niejednokrotnie zachwycałem się nową szatą graficzną i przestać nie mogę. Na pudełku nowe duże logo marki trochę w hipisowskim klimacie. Z tyłu wir łączący żywioły. Są tu też informacje o pomadzie takie jak nazwa, opis, sposób użycia, skład itd. W środku metalowa puszka z gwintowanym wieczkiem i ciekawą grafiką przedstawiającą jakiś byt w ludzkiej formie pośród dziwnych fal. Na spodzie te same informacje co na pudełku. Wszystko w brązowych barwach. Pucha wygląda naprawdę świetnie, aż żal wyrzucać ją po zużyciu. Pojemność to 100 ml.

Ether z wyglądu przypomina lejącą, błyszczącą, szarą masę. Wybiera się niesamowicie łatwo. Rozciera bez najmniejszego wysiłku. Dopiero pod koniec czuć pewnego rodzaju matowość. Ether pozostawia na dłoniach szary film. Aplikacja na włosy jest również bardzo gładka i przyjemna. Co więcej, Ether przepięknie pachnie limonką i pomarańczą w połączeniu z eukaliptusem, goździkiem i akcentem kwiatowym. Bardzo ładny i świeży zapach. Dla tych z mniej bujną wyobraźnią przypomina w dużym uproszczeniu zapach pepsi.

Skład i właściwości Ether

Ether to hybrydowa glinka na bazie wody. Zaraz za nią glinki – kaolin i czarna oraz ziemia okrzemkowa, których zadaniem jest nadać włosom matowy efekt, dodać objętości i tekstury. Jest tu także wosk pszczeli, który ma na celu utrwalić fryzurę i zabezpieczyć ją. Pod koniec znajdziemy wyciągi z roślin wpływające również na zapach pomady. Skład jak najbardziej na plus. By Elementum dba również o to by przy codziennej stylizacji włosy były również pielęgnowane.

Aplikacja i efekty z Ether

Testowałem glinkę Ether akurat podczas przejścia z długich włosów na krótkie więc przedstawię wam całe spektrum tego produktu. Zaczniemy od włosów dłuższych.

Kiedy ściąłem włosy zacząłem układać luźnego quiffa. A oto efekty:

Podsumowanie Ether

Ether faktycznie jest produktem łączącym w sobie różne żywioły. Z wyglądu trochę przypomina Aquę, podczas rozcierania nieco Terrę, dodaje błysku i gładkości jak Ignis oraz matuje jak Caeli. Udało się połączyć najlepsze właściwości różnych pomad i zamknąć je w jednym bardzo uniwersalnym produkcie. Ether jest matowy, dodaje objętości, tekstury. Co prawda nie uzyskałem tu wyjątkowo mocnego chwytu, bardziej średni i elastyczny ale totalnie mi to pasuje. Glinka ta sprawdzi się moim zdaniem to włosów krótkich i średniej długości oraz fryzur stawiających na luz. Można jej używać jako pre i post. Jedno z fajniejszych smarowideł od Fabiana. A do tego fajnie pachnie. Polecam bo warto choć cena nie mała bo kosztuje już 100 zł.

Swój Ether możecie nabyć w sklepach pomadziarz.pl i dlabrodacza.pl. W obu działa mój kod rabatowy – beardrust – który daje wam 20% rabatu. Zobaczcie też film na YouTube i sprawdźcie Ether w akcji. Zostaw łapkę w górę i subskrybuj kanał by być na bieżąco z nowościami.

Exit mobile version