Site icon beardrust 2.0

East Beard Company (Bad Intention Beard Oil) – recenzja

IMG_4443

Jest poniedziałek więc czas na recenzję drugiego z trzech olejków do brody od East Beard Company. Tym razem przyjrzę się i przetestuję olejek Bad Intention, a moje zamiary względem niego są dobre.

Opakowanie: jak w przypadku tego pierwszego buteleczka z ciemnego szkła (trochę przypomina mi butelki z lekami w starych aptekach) oklejona prostą lecz miłą dla oka etykietą z czerwoną ramką i brodaczem w tle (dopiero teraz zauważyłem, że w tle jest męska twarz !)

Waga: 10 ml błogosławionego olejku; jak w przypadku braci olejek dostępny też w butelczynie 50 ml z aplikatorem

Zapach: l a w e n d o w y – mój ulubiony zapach więc złego słowa nie powiem bo jest po prostu świetny ! Wyczuwalny jest też zapach drzewa herbacianego.

Składniki:

Wszystkie ww składniki są w 100% naturalne.

Kolor: bardzo jasny żółty

Połysk: średni

Aplikacja: tak jak w przypadku olejku I Don’t Know – przy użyciu pipetki bezproblemowa aplikacja, natomiast wylewając olejek bezpośrednio z buteleczki trzeba uważać aby nie wylać go zbyt dużo; większe butelki jak już wspomniałem mają aplikator. Można też przełożyć aplikator z innego olejku jeśli przykładowo już się wam skończył (średnica szyjki butelki jest zazwyczaj taka sama).

Zmywanie: normalnie zmywać można go mydłem, szamponem czy innymi produktami

Cena: za 10 ml zapłacimy tylko 35 zł (w tym momencie to cena promocyjna na The Bushy Beard); za dużą buteleczkę zapłacimy 70 zł (również cena promocyjna).

Bad Intention możesz kupić klikając tutaj: 10 ml lub 50 ml

Podsumowując, olejek do brody Bad Intention pomimo swojej złowrogiej nazwy ma w stosunku do naszych bród dobre zamiary. Dzięki naturalnym składnikom odżywczym zapewni naszej brodzie nawilżenie, zapobiegnie przetłuszczaniu się włosów, zabije wszystkie złe bakterie i ułatwi rozczesywanie zarostu. Co więcej, pachnie zniewalająco dobrze. Dzięki połączeniu wyciągu z lawendy wąskolistnej i drzewa herbacianego, jego zapach jest orzeźwiający i utrzymuje się na brodzie przez długi czas. Mogę to potwierdzić, jako że wmasowałem w brodę olejek przed snem, a rano czułem jego zapach po przebudzeniu ! Olejek polecam gorąco jak pogoda w tym tygodniu (!). EBC kolejny raz udowadnia, że polskie produkty dla brodaczy również mogą pochwalić się jakością i dobrze dobranymi składnikami oraz zapachem.

Exit mobile version