Na początku mojej przygody z układaniem włosów, kiedy strzygłem się w jednym z okolicznych barber shopów natrafiłem na produkty do stylizacji męskich fryzur. Jedna półka w salonie wypełniona była pomadami w nietypowych słoiczkach i to właśnie wtedy miałem po raz pierwszy styczność z marką Morgan’s. Pamiętam do dziś zapach pomady w połysku i klasyczny zaczes z przedziałkiem. Dziś chciałbym wrócić do tego angielskiego brandu ale opowiedzieć o produkcie matowym, czyli Morgan’s Matt Pomade. Zapraszam do recenzji!
Morgan’s
Marka Morgan’s to brand z Anglii, który w swojej ofercie posiada multum różnego rodzaju kosmetyków do męskiej pielęgnacji. Każdy znajdzie coś dla siebie zarówno fani golenia na mokro jak i zapaleni brodacze, a także Ci którzy nie wyobrażają sobie dnia bez stylizacji włosów. Pomady, olejki, balsamy, szampony, odżywki, szczotki, grzebienie i wiele innych produktów fajnej jakości w przystępnych cenach. Trochę już siedzę w branży fryzjerskiej i szeroko pojętym barberingu i mam wrażenie, że marka Morgan’s nie jest jakoś mocno wyhajpowana, a uważam że oferuje super produkty i powinno być o niej zdecydowanie głośniej. Do tego to marka z tradycją i od wielu lat trzymają się konsekwentnie swojego stylu vintage.
Morgan’s Matt Pomade – wygląd i opakowanie
To co pierwsze rzuca się w oczy gdy patrzymy na pomadę Morgan’s to nietuzinkowe opakowanie. Zazwyczaj producenci produktów do włosów wlewają swoje kosmetyki w przysadziste aluminiowe puszki, czy plastikowe pudełka. Tu od razu widać nawiązanie do tradycji i styl vintage ponieważ pomada Morgan’s mieści się w wysokim szklanym słoiczku z metalową zakrętką niczym stare leki z ówczesnych aptek. Na wieczku mamy tłoczone logo. Etykieta jest zielona i również bije w oczy olschoolowym vibem, a to za sprawą fontów i graficznych wstążek, tarcz etc. Są tu wszystkie informacje dotyczące pomady – chwyt, wykończenie, skład, sposób aplikacji, info o zmywaniu i zapachu. Całościowo wygląda to naprawdę super i miło patrzy się na taki słoiczek na łazienkowej półce czy w barber shopie. Pojemność słoika to 100 g.
Morgan’s Matt Pomade – zapach, konsystencja, skład
Pomada ma kolor kawy z mlekiem i w konsystencji wydaje się być niczym żelowa pomada wodna tylko nie jest przezroczysta. Wybiera się bardzo gładko, a rozciera z delikatnym oporem choć jest jednocześnie bardzo kremowa. Rozprowadza się do zera i jest lekko klejąca. Ma przecudny zapach określony jako brazylijska pomarańcza (choć jest tu coś jeszcze), więc jak ktoś lubi cytrusowe klimaty to się z nią polubi. Zapach jest bardzo przyjemny i czuć go chwilę po aplikacji.
Co do składu mamy tu wodną bazę, a zaraz za nią wosk pszczeli i glinkę kaolin co sugeruje nam, że pomada będzie się łatwo zmywać i dawać matowe wykończenie oraz chwyt. Mamy tu też olejek pomarańczowy w asyście pinenu i ketonu różanego, które nadają pomadzie tego cytrusowo-leśno-różanego zapachu.
Morgan’s Matt Pomade – aplikacja i efekty na włosach
Testowałem pomadę Morgan’s na różne sposoby zarówno na sobie jak i na moich klientach. Myślę, że można wyróżnić tu dwa sposoby, które dają fajne efekty. Po pierwsze pomada dzięki swojej wodnej bazie świetnie nadaje się jako prestyler – czyli produkt nakładany na włosy wilgotne i suszony suszarką/dyfuzorem w zależności jaki efekt chcemy uzyskać. W tym wypadku niewielką ilość rozcieramy w dłoniach i wcieramy w wilgotny włos. Efektem jest fajna objętość włosów, lekki do średniego chwyt i matowe wykończenie. Włosy mogą być ułożone luźniej, nie są sklejone, można je swobodnie przeczesać w ciągu dnia, wyglądają naturalnie.
Sposób drugi, bardzie typowy czyli jako produkt końcowy nakładany już na włosy suche i wstępnie wystylizowane. Tutaj aplikacja również jest gładka i przyjemna bez szarpania czy ciągnięcia. Pomada początkowo daje lekki połysk, potem wysycha na mat. Chwyt w tym wypadku jest średni. Włosy nie są sklejone, raczej plastyczne i można je przeczesać bez obaw. Produkt może posłużyć zarówno do włosów krótszych i bardziej potarganych fryzur jak i dłuższych jako baza pod dalszą stylizację lub jako luźniejsza wersja klasycznych zaczesek. Morgan’s Matt Pomade zmywa się bez problemu i jest też bardzo wydajny.
Morgan’s Matt Pomade – podsumowanie
Matowa pomada Morgan’s to bardzo ciekawy produkt zarówno pod względem wizualnym jak i działania. Słoiczek cieszy oko, a sam produkt działa według oczekiwań. Aplikacja jest łatwa, produkt fajnie współpracuje. Pozwala wycisnąć na włosach fajne efekty, czyli matowe wykończenie i średni chwyt przy zachowaniu naturalności włosa i nie obciążaniu go. Do tego pięknie pachnie i super łatwo się zmywa. Cenowo jest bardzo przystępny ponieważ za 100 g pomady zapłacimy 55 zł. Jeśli jeszcze nie miałeś styczności z marką Morgan’s to szczerze polecam. Bardzo miło wraca się do kosmetyków, z początków pomadowej przygody. A swój słoiczek złapiesz już teraz w sklepie ebarbershop.pl. A teraz zobacz pomadę w akcji. Zostaw łapkę w górę, suba i dzwoneczek na przyszłość. Dzięki i udanego testowania!

