Site icon beardrust 2.0

Sord (Labs) – naturalne kosmetyki dla zabieganych mężczyzn

Marka Sord pojawiła się na rynku chyba dosyć niedawno bo wcześniej totalnie o niej nie słyszałem, a raczej śledzę na bieżąco co w branży kosmetycznej piszczy. Jest to brand z bardzo ciekawą i przejrzystą filozofią oraz ciekawymi produktami dla współczesnych mężczyzn. W tym artykule przyjrzę się niektórym kosmetykom jakie oferują oraz podzielę się z wami opinią na ich temat. Zapraszam serdecznie!

Filozofia Sord

Filozofia marki jest dosyć prosta ale bardzo pomysłowa. Otóż za cel postawili sobie stworzyć kosmetyki do codziennej pielęgnacji, naturalne i na każdą kieszeń. Co więcej, oferują swoje produkty w postaci pakietów, które dostarczane są co miesiąc pod nasze drzwi. To rodzaj comiesięcznej subskrypcji, którą możemy w dowolnym momencie przerwać lub przedłużyć. W ofercie marki są kremy do twarzy/ciała, dezodorant, żel do mycia twarzy, szampony i żele pod prysznic. Proste i pomysłowe nieprawdaż?

Sord Accord

Tak jak wspomniałem wcześniej marka stawia na składniki naturalnego pochodzenia z górnej półki. Słowo labs w adresie ich strony internetowej to nie przypadek bowiem marka opracowała swoją recepturę, w której to zawiera się mieszanka, cytuję: aktywnych środków biochemicznych opracowanych specjalnie z myślą o pielęgnacji męskiej skóry. Kompleks ten składa się z czterech głównych składników, które działają synergicznie, dostarczając skórze niezbędnych składników odżywczych, ułatwiając regenerację komórkową i zapewniając ochronę dermatologiczną. A należą do nich: ekstrakt z trufli białej, paproć maku i wodorosty, czarny żeń-szeń oraz komórki macierzyste sekwoi. Więcej info na stronie producenta.

Sord Everyday Face Cream

Zaczniemy od mojego ulubionego kosmetyku Sord, czyli kremu do twarzy – Everyday Face Cream. Nie wiem czy to starość powoli wjeżdża czy co ale kiedyś w ogóle nie stosowałem kremów, a teraz ciężko mi wyjść z domu jak rano nie posmaruję facjaty. Tak czy siak w ostatnim czasie testuję sporo mazideł i po kilku tygodniach stosowania Sord wjechał do mojej topki. Krem mieści się w szklanej butelce z pompką o pojemności 50 ml. Design opakowania jest minimalistyczny – brązowa buteleczka z białymi napisami plus brązowy kartonik w równie prostym wydaniu. Oczywiście multum informacji na pudełku. Sam krem jest biały, bardzo przyjemnie się rozciera i rozprowadza. Jego zaletą jest bardzo szybka wchłanialność, brak tłustego filmu na skórze oraz natychmiastowe nawilżenie twarzy. Odpowiadają za to olejek marula (głęboko odżywia i łagodzi), skwalan (nawilża, chroni, uelastycznia) oraz skinarch (produkcja kolagenu, ujędrnienie). Krem można stosować codziennie. Przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry. Jego zapach jest bardzo delikatny, nienachalny wręcz neutralny. Krem Sord jest najdroższym produktem z całej gamy bo kosztuje 119 zł ale wychodzi trochę taniej w pakiecie. Stosuję go ponad 1,5 miesiąca, a zużyłem dopiero połowę więc można uznać, że jest wydajny. Zdecydowanie godny uwagi.

Sord Everyday Face Cream kupisz w sklepie pomadziarz.pl lub dlabrodacza.pl.


Sord Foaming Face Wash

Sord Foaming Face Wash to swego rodzaju żel do mycia twarzy choć tak naprawdę żelem nie jest. To bardziej pianka w konsystencji lub może nawet krem o pieniących właściwościach. Zwał jak zwał ale produkt ten po aplikacji na ręce czy twarz zwiększa delikatnie swoją objętość i zaczyna się pienić w kontakcie z wodą. Pianka mieści się w plastikowej brązowej tubie o pojemności 100 ml. Jest biała, delikatna i tak jak krem nie odznacza się w sumie żadnym specjalnym zapachem – jest bardzo bardzo delikatny. Pianka na na celu usunięcie brudu ze skóry, nawilżenie jej i pozostawienie skóry matowej. Posiada pH 5,5 (kwaśne), czyli zbliżone do naturalnego fizjologicznego pH zdrowej skóry. Do aktywnych składników kosmetyku zaliczamy: ksylitol (równowaga, odświeżenie, nawilżenie), pantenol (witamina B5, głęboko nawilża), olej z nasion makadamii (nawilża, tworzy barierę przed zanieczyszczeniami). Sord Face Wash można stosować codziennie ponieważ jest delikatny. Nada się do każdego rodzaju skóry. Poprawne użycie to naniesienie go na wilgotną skórę i umycie twarzy kolistymi ruchami, następnie spłukanie wodą. Myślę, że to również wydajny produkt. Cena za 100 ml to 59 zł ale w pakiecie 20 zł taniej. Fajna rzecz ale chyba brakuje mi tu trochę bardziej wyrazistego zapachu.

Sord Foaming Face Wash kupisz w sklepie pomadziarz.pl i dlabrodacza.pl.


Sord All-Day Deodorant

Drugi mój ulubiony kosmetyk od Sord to dezodorant w sztyfcie – All-Day Deodorant. Tu nie ma dużej filozofii ponieważ każdy wie do czego służy i czemu ma zapobiegać. Dezodorant mieści się w zielonym plastikowym pudełku z obrotowym spodem, który wykręca w górę sztyft. Dodatkowo zapakowany jest w ciemnozielony kartonik z białymi fontami. Wszystko nadal bardzo minimalistyczne i spójne. Sztyft jest zielonkawy i gęsty/zbity. Na skórę przenosi się z pewnym oporem ale nie stanowi to dyskomfortu. Odznacza się pięknym i świeżym zapachem drzewa sandałowego i eukaliptusa. Szkoda, że ww pianka tak nie pachnie, moim zdaniem byłaby to wartość dodana do porannej ablucji. To co ważne, dezodorant nie zawiera aluminium i alkoholu więc jest delikatny dla skóry i nie powoduje odparzeń czy podrażnień. Wśród aktywnych składników znajdziemy: krzemionkę bambusową (absorpcja sebum, potu, matuje skórę), bioferment (zabija bakterie, nawilża skórę), IBR-Snowflake, czyli ekstrakt z bulwy śnieżycy letniej (zmniejsza aktywność gruczołów potowych, wygładza, odmładza). Istotne jest też to, że dezodorant nie zostawia śladów i plam na ubraniu choć należy chwilę odczekać zanim założymy koszulkę. Cena za 75 g to 59 zł i znów w pakiecie -20 zł. Jeśli wytrzyma 3 miesiące jak Zew to wjedzie to mojej topki.

Dezodorant Sord kupicie w sklepach pomadziarz.pl i dlabrodacza.pl.


Sord Do-It-All Cream

Sord Do-It-All Cream to jak sama nazwa wskazuje krem multifunkcyjny do dłoni, ciała i twarzy. Mieści się w metalowej ciemnozielonej tubie z zakrętką. Również utrzymany w prostym i schludnym designie. Niestety nie jestem fanem tego typu opakowań ponieważ tubka ta gnie się, nigdy nie potrafiłem do końca wycisnąć produktu, a często zdarzało się, że metal pękał na zgięciu i krem leciał bokiem. Dużo lepiej (moim zdaniem) sprawdziłaby się plastikowa tuba jak w przypadku pianki. Tą zawsze można odciąć i wybrać produkt palcem. W każdym razie tuba ma 100 ml pojemności, a krem jest biały i ma przyjemną konsystencję. Ma delikatny zapach drzewa sandałowego. Nie jest jednak tak szybko wchłanialny jak krem do twarzy Sord i jest nieco bardziej tłusty. Skóra po nim błyszczy, nie jest matowa. Co w składzie? Otóż mamy tutaj: olejek migdałowy (witaminy, odżywienie, nawilżenie), ektoina (głęboko nawilża, niweluje stany zapalne), masło shea (głęboko nawilża, regeneruje). Taki zastrzyk nawilżenia sprawdzi się idealnie do bardzo suchej i uszkodzonej skóry. Z pewnością dobry dla spracowanych rąk wystawionych na działanie czynników zewnętrznych. Cena kremu do 69 zł ale w pakiecie taniej.

Krem kupisz w sklepach dlabrodacza.pl i pomadziarz.pl.


Podsumowanie

Mój pierwszy kontakt z nową marką Sord zaliczam do udanych. Wrażenia z użytkowania są bardzo pozytywne. Wiadomo, że nie zawsze wszystko mi pasuje ale mam już swoje ulubione kosmetyki, które z powodzeniem używam w codziennej pielęgnacji. Podoba mi się prosty i schludny design marki. Doceniam obecność naturalnych składników oraz fakt, że kosmetyki są wegańskie i nie były testowane na zwierzętach. Lubię ich działanie i wydajność oraz efekty jakie uzyskuję. Pomysłowa jest też forma subskrypcji pakietów (i ich progi) dla zabieganych facetów. Brakuje mi trochę wyrazistości zapachów. Najbardziej podoba mi się krem do twarzy (sic!) i dezodorant, a najmniej krem do wszystkiego. Ogólnie jednak oceniam produkty pozytywnie i polecam się nimi zainteresować. Z chęcią przetestuję też resztę kosmetyków Sord.

Exit mobile version