VINES Vintage (Matt & Fiber Pomade + Texturising Cream) – recenzja pomad do włosów

Marka Vines Vintage w swojej ofercie ma masę różnego rodzaju kosmetyków do męskiej pielęgnacji. W ostatnim wpisie mówiliśmy o pudrze do włosów oraz dwufunkcyjnym toniku. W tym artykule skupimy się na trzech produktach do stylizacji włosów, a będą to: Matt Pomade, Fiber Pomade oraz Texturising Cream. Zapraszam!

Matt Pomade

Matowa pomada od Vines mieści się w plastikowym pojemniku z metalowym zakręcanym wieczkiem. Etykiety są białe i minimalistyczne. Pojemność to 125 ml czyli całkiem sporo. Pomada ma formę szarej pasty o kremowej konsystencji, którą łatwo się wybiera i rozciera. Aplikacja na włosy również całkiem gładka może z delikatnym oporem. Pasta ma świetny zapach coś jakby lawenda lub inne kwiaty. W składzie znajdziemy m. in. lanolinę, parafinę, wosk karnauba, glinkę kaolin i bentonitową czy olejek ze skórki cytryny. Bazą produktu jest woda, a połączenie powyższych substancji powoduje, że pasta zapewnia naszej fryzurze dosyć mocny chwyt oraz naprawdę fajne matowe wykończenie (nie za suche). Pasta zmywa się z włosów bez problemu. A jak jesteśmy przy wodzie, śmiało można stosować ją jako prestyler i nakładać na włosy wilgotne. Pasta Vines pozwala swobodnie przeczesać włosy w ciągu dnia choć początkowo zostawia ma włosach delikatnie lepki film. Vines Matt Pomade to fajna opcja dla osób lubiących luźne fryzurki jak french crop, quiff, mod cut z matowym finishem. Jest to moja ulubiona pozycja marki Vines. Za 125 ml pomady zapłacimy 49 zł. Produkt dostępny w BarberskiSklep.pl. Dodam, że pasta ta daje efekty i zachowuje się jak Firsthand Clay Pomade.

Fiber Pomade

Druga propozycja to Fiber Pomade aczkolwiek z fiberem jaki znamy z innych past włóknistych nie ma nic wspólnego bowiem produkt ten nie tworzy żadnych włókien, nie ciągnie się itd. Moim zdaniem jest to po prostu typowy gel-type na wodnej bazie. Pomada mieści się w takim samym objętościowo pojemniku 125 ml ale tym razem etykiety są w granatowym kolorze. Sam produkt to gęsta żelowa, fioletowa masa, która ławo się wybiera, rozciera z typowym dla wodniaków oporem, jest klejąca i lepka. Ma również przyjemny zapach oscylujący w klimatach morskich. Aplikuje się na włosy raczej dobrze i gładko. W składzie typowo choć mamy glicerynę, która nawilża więc nie musimy się bać, że pomada zrobi nam suchą siekę na włosach. Co do efektów, początkowo pomada błyszczy na włosach ale po wyschnięciu tworzy delikatną matową skorupkę, którą jednak można poprawić. Można też reaktywować pomadę wodą, a to fajna opcja jak trzeba coś poprawić lub odświeżyć. Chwyt jest mocny więc fryzura powinna trzymać cały dzień. Produkt ten nada się idealnie do klasycznych fryzur w stylu pomp, slick czy executive contour. Zmywanie rzecz jasna bez kłopotu. Porównałbym ją trochę do pomady Corleone, którą kiedyś testowałem. Cena za pojemnik 125 ml to 49 zł. Fiber Pomade dostępna jest BarberskiSklep.pl

Texturising Cream

Ostatnią propozycją na dziś jest Texturising Cream, czyli krem do włosów mający głównie podbić teksturę włosów. Jest to uniwersalna formuła, która ma zapewnić fryzurze mocny ale plastyczny chwyt, naturalne wykończenie i dodatkowo zadbać (nawilżyć) suche i napuszone włosy. Krem mieści się w opakowaniu 125 ml jak reszta ekipy z tą różnicą, że etykiety są ciemnozielone. Produkt przypomina krem do rąk. Jest bardzo kremowy w beżowym kolorze. Dodatkowo jest lepki i ciągnie się w dłoniach. Można by śmiało powiedzieć, że to jest właśnie ten fiber ponieważ po roztarciu krem tworzy włókna (latające w powietrzu pajęczynki). Zapach jest delikatny, kosmetyczny, bardzo zbliżony do kremu do rąk. W składzie połączenie wody oraz wosków karnauba, lanolina, parafina, uwodorniony wosk mikrokrystaliczny, a także olejek cedrowy i olejek paczulowy. Także prócz chwytu mamy substancje kondycjonujące włosy. I faktycznie po aplikacji czuć, że włosy mają taki zdrowy feel jak się je przeczesuje. Nie są suche, ani tłuste, coś pomiędzy. Ja to nazywam wyglądem zdrowego włosa. Całkiem fajny, uniwersalny produkt nadający się do każdej fryzury. Dostępy jest w cenie 49 zł w BarberskiSklep.pl. Efektami trochę przypomina Firsthand All-Purpose Pomade.

Podsumowanie

Vines Vintage to marka z historią i tradycjami. Stawia na sprawdzone rozwiązania. Nie stawia na krzykliwe i kolorowe pudełka i etykiety lecz na stonowany design i minimalizm. Vines oferuje nam matową pomadę do luźnych fryzur, pomadę klasyczną wodną z błyskiem do czesanych klasyków oraz coś pomiędzy – krem o naturalnym wykończeniu i plastycznym chwycie. Każdy z produktów wykonuje swoje zadanie i założenia jak trzeba. Zapaszki też przyjemne. Nie są to może przełomowe kosmetyki ale solidne i godne zaufania ponieważ każdy działa jak trzeba i daje pewność. Do tego otrzymujemy spore pojemności w fajnej cenie. Myślę, że warto się zainteresować tym brandem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.