Uppercut Deluxe Pink Motel Matte Pomade (Limited Edition) – recenzja

Jak to jest z tym Uppercutem w końcu? Robią fajne pomady czy jednak kiepskie? Moja relacja z produktami tej australijskiej marki nigdy nie była wzorowa. Ba, była wręcz tragiczna poczynając od pierwszej pomady z jaką miałem kontakt, a był to Matte Clay (jak ktoś mnie śledzi na bieżąco to wie co o niej myślę). UD od zawsze miał ładne opakowania, ciekawy marketing. Pomady nie były złe ale nie były też dobre. Przy obecnej lawinie produktów do stylizacji włosów Uppercut chowa się w cieniu, a jednak nadal się sprzedaje i jest mocno reprezentowany w branży fryzjerskiej.

Przyszedł jednak moment, kiedy marka odbiła się od dna, być może wysłuchała krytyki spływającej z branży czy użytkowników i oto pojawiła się reformulacja ich najgorszego produktu – matowej glinki do włosów. I ku mojemu zaskoczeniu nowy Matte Clay… jest naprawdę spoko (zresztą był o nim film na kanale). Potem wyszła przesympatyczna wersja pomady wodnej o intrygującej nazwie Vantasy (o niej również w filmie z linku powyżej). A dziś chcę opowiedzieć wam o kolejnej limitce od Uppercut Deluxe. Tym razem na warsztat poszła ich matowa pasta i powiem wam, że nie wygląda to zbyt różowo…

WYGLĄDA ZAJEBIŚCIE RÓŻOWO !

Pink Motel

źródło: https://www.facebook.com/ThePinkMotel/photos/pb.100063679620620.-2207520000../1087161011305124/?type=3

Motywem przewodnim edycji limitowanej pomady matowej jest tzw. Pink Motel. Jest to kompleks mieszczący się w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych, na który składa się tytułowy różowy motel, restauracja Cadillac Jacks oraz basen, który stał się kultową miejscówką deskorolkarzy. Jest tam także ogromne wysypisko amerykańskich samochodów, które posiada ok 30 odrestaurowanych i w pełni sprawnych samochodów ery lat 50tych i 60tych. Wszystko utrzymane w klimacie tego okresu. Miejsce to często służy jako plan zdjęciowy do filmów (w tym deskorolkowych).

źródło: https://www.confuzine.com/tag/pink-motel/

Pink Matte Pomade

Opakowanie

Jako że pomada pochodzi z edycji limitowanej, sztuka która przyszła do mnie zapakowana była w pudełko w kształcie zawieszki na drzwi w motelu/hotelu. W środku znajdowała się puszka z pomadą, wlepka, krótka ulotka z opisem motywu tej edycji oraz brelok do kluczy.

Sama pomada mieści się w metalowej puszce o pojemności 100 g. Tym razem nie znajdziemy tu charakterystycznych dla UD grafik. Cała szata graficzna jest stworzona od nowa. Pucha wygląda przepięknie. Przedstawia tytułowy Pink Motel za pomocą pastelowych kolorów błękitnego i różowego. Są tu też podstawowe informacje o produkcie i skład na odwrocie.

Wygląd i zapach Pink Matte Pomade

Pomada ma łososiowy kolor, jest bardzo miękka i przyjemnie się wybiera. Rozprowadzanie w dłoniach jest bardzo łatwe, a pomada wydaje się być bardzo gładka i wręcz śliska. Po roztarciu jest praktycznie niewidoczna na rękach. Jej zapach producent określa jako klasyczny rumowy. Nie do końca wiem co to znaczy bo jak do tej pory chyba żaden Uppercut nie pachniał rumem, a ostatnia pomada matowa pachniała jak tiramisu. Preferuję jednak ten rum, jest delikatny ale wyczuwalny.

Skład Pink Matte Pomade

Co do składu, delikatnie różnie się od standardowej pomady matowej. Niektóre składniki są w innych miejscach, innych nie ma itd. Takie kombinacje sprawiły, że pomada jest przyjemna dla użytkownika, łatwa w użyciu i daje fajne efekty ale o tym zaraz.

Skład wersji standardowej: Aqua, Glycerin, Stearic Acid, Hydrogeneted Castor Oil, Cyclomethicone, Microcrystalline Wax, Cycloterasiloxane, Candidelilla Cera, VP/VA Copolymer, PVP, Polycrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Stearoyl Glutamate, Parfum, Sodium Hydroxide, Caramel, Tetrasodium EDTA.

Skład wersji Pink: Aqua, Glycerin, Cyclotetrasiloxane, Stearicacid, Hydrogenated Castor Oil, Cera Microcristallina, Candelilla Cera, PVP, VP/VA Copolymer, Sodium Stearoyl Glutamate, Cyclopentasiloxane, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Polyacrylamide, Caprylyl Glycol, C13-14 Isopparaffin, Parfum, Tetra Sodium EDTA, Laureth-7, Eugenol, Limonene, Caramel, Ci 16035.

Aplikacja i efekty z Pink Matte Pomade

Moje włosy są jeszcze dosyć krótkie, ale pomadę używałem też w salonie, więc mam jej pełen obraz. Jak wspomniałem w dłoniach rozciera się mega przyjemnie. Podczas aplikacji na włosy suche czy to krótkie czy długie pasta wjeżdża gładko bez oporów. Dopiero po chwili zastyga i matowieje, ale i tak nie tak mocno jak standardowa Matte Pomade – nie jest aż tak sucha. Produkt zapewnia:

  • całkiem suche matowe wykończenie
  • mocny chwyt na włosach krótkich, średni/lekki na dłuższych
  • świetnie wyciąga teksturę włosów np. przy cropie czy quiffie
  • może ciągnąć na włosach dłuższych i nieco je sklejać

Włosy nie są zabetonowane, więc można je poprawić. Pomada zmywa się normalnie. Cena wersji limitowanej to 69 zł, czyli taka sama jak standardowej puchy. Podsumowując, Uppercut Deluxe wie jak zrobić dobry produkt. Szkoda tylko, ze pojawiają się ode tylko w wersjach limitowanych i nie za często. Tak czy siak polecam sprawdzić tą pastę bo jest naprawdę zadziwiająco ciekawa i dobra. A link do sklepu barbersupply.pl znajdziecie poniżej:


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: