Uppercut Deluxe Resin & Rose (Deluxe Pomade) – recenzja pomady do włosów

Marka Uppercut Deluxe pojawiała się na moim blogu i kanale YouTube wielokrotnie. Nie jest to mój ulubiony brand jeśli chodzi o same produkty choć mają kilka fajnych ale na pewno wymiatają jeśli chodzi o aspekt wizualny i marketing. Są takie pomady, których nie polubiłem since day one ale są też takie, których puchy trzymam do dziś w szafce ponieważ są tak ładne, że szkoda wyrzucać. Jedną z takich serii limitowanych pomady wodnej była choćby halloweenowa pomada z puchą w kształcie trumny, a dziś dołącza do niej pomada Resin & Rose. Zapraszam do recenzji pomady Deluxe w limitowanej wersji.

Resin & Rose – skąd pomysł?

Może nie wiecie, że marka Uppercut została założona przez dwóch przyjaciół z dzieciństwa – Luka Newmana i Steve Purcella, którzy są australijskimi barberami. Tworząc UD chcieli podzielić się swoją pasją do barberingu, surfingu i skateboardingu. Owe motywy często przewijają się w reklamach i grafikach kosmetyków. Pomada Resin & Rose to z założenia wodna pomada Deluxe z małymi różnicami. Zmienił się kolor produktu, zapach oraz opakowanie. O dwóch pierwszych powiem później. Co do wieczka, inspirowane było gałką zmiany biegów w samochodzie ojca Steve. Często stare vany miały kule odlewane z żywicy, w których zatopione były różne drobne rzeczy np. owady, kostki do gry, kwiaty itd. W pomadzie R&R znajduje się żyletka oraz kawałek suszonej róży. Każda puszka jest, więc jedyna w swoim rodzaju ze względu na ten kwiat. Wieczko jest wypukłe, ciężkie i wygląda naprawdę kapitalnie.

Opakowanie i zawartość Resin & Rose

Wiemy już że wieczko jest wypukłe, wykonane z żywicy epoksydowej, i że ma zatopioną w środku żyletkę oraz różę. Baza opakowania to aluminiowa puszka z czarnymi napisami. Jak zawsze mamy tu nazwę produktu i logo marki. Czasami jest tu też prosty chart pokazujący skalę chwytu i połysku. Na spodzie etykieta opisująca resztę ważnych informacji jak skład, sposób użycia itd. Wygląda to świetnie, bardzo premium.

Czy wiesz, że nazwa marki jest hołdem dla Willy’ego “Uppercut” O’Shea, dziadka jednego z założycieli, który był bokserem.

Klasyczna pomada Deluxe jest ciemnobrązowa (w kolorze Coca-Coli), natomiast R&R jest przezroczysta. Konsystencja się nie zmieniła, nadal jest to żelowa masa, którą dosyć łatwo się wybiera, rozciera z lekkim oporem, jest lepka i błyszczy.

Nowy jest też zapach i przyznam szczerze, że jest o niebo lepszy od klasycznego sztucznego kokosu. Tutaj mamy piękny, delikatny zapach kwiatów głównie róży i żywicy.

Efekty na włosach z Resin & Rose

Pomada zachowuje się tak samo jak klasyczny wodniak. Nakłada się w miarę gładko na włosy, z pewnym oporem ale bez mocnego ciągnięcia. Czesanie też ok. Pomada zapewnia całkiem mocny chwyt oraz błyszczące wykończenie, które jednak po pewnym czasie matowieje kiedy woda odparuje. Na włosach tworzy się typowa dla wodniaków skorupka. Pomada najlepiej sprowadzi się do włosów krótkich lub średniej długości i fryzur czesanych takich jak side part, slickback, executive contour, pompadour itd. Zmywanie bez problemu wodą.

Podsumowanie Resin & Rose

Pomada Uppercut Resin & Rose to kolejne limitowane wydanie tej klasycznej pomady wodnej od australijskiej marki. Jeśli lubicie pomady water based, które dają wam mocny chwyt i połysk na włosach to na bank ten produkt was zainteresuje, szczególnie jeśli nie siedzi wam kokosowy zapach lub po prostu potrzebujecie odmiany. Z pomadą RR otrzymujemy solidny i znany produkt oraz nowe pięknie wykonane opakowanie, które można potem kreatywnie wykorzystać. Cena przez to nieco wyższa niż podstawowa wersja bo zapłacimy za nią 115 zł. Na szczęście możecie nabyć ją taniej o 20% z kodem BRUST w sklepie secocosmetics.com.

A teraz zobaczcie pomadę w akcji w nowym filmie na moim kanale. Zapraszam do zostawienie suba i łapki w górę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.