Pan Drwal Freak Show + Whiskey In The Jar – recenzja nowych/limitowanych kosmetyków

Pan Drwal nie zwalnia tempa i cały czas zasypuje nas kolejnymi nowościami produktowymi, kooperacjami i limitowanymi edycjami swoich kosmetyków. Kilka z nich udało mi się przetestować, a że akurat większość z nich mi się pokończyła stwierdziłem, że mogę śmiało i z czystym sercem się o nich wypowiedzieć. W tym wpisie przyjrzymy się nowościom z serii Freak Show, która od samego początku tworzona jest we współpracy z Petit Pati Barber Shop oraz rzucimy okiem na limitowany wypust w kooperacji z siecią restauracji Whiskey In The Jar. Zapraszam serdecznie !

Nowości w linii Freak Show

Jak wiecie w zeszłym roku seria Freak Show przeszła mały lifting. Zmieniła się szata graficzna, nazwy produktów, pojemności itd. Więcej o tym mówię w filmie, w którym recenzowałem balsam i olejek do brody. Od tamtego momentu szeregi tej serii zasilił też szampon do brody Plague Doctor i wegański balsam do brody Amanita. Zacznijmy od szamponu.

Szampon do brody Plague Doctor

Szampon do brody Plague Doctor to pierwszy tego typu kosmetyk w linii Freak Show. Produkt ten mieści się w plastikowej butelce o pojemności 150 ml. Klimatyczna etykieta obrazuje doktora plagę w charakterystycznej masce z dziobem. Z tyłu butelki wyczytać możemy skład kosmetyku, sposób użycia itd.

Szampon ma przyjemną żelową konsystencję, dobrze się pieni i ładnie pachnie. Zapach jest na tyle złożony, że ciężko będzie określić mi go jednym słowem, więc zacytuję klasyka: zapach oparty na nutach piżmowo-kadzidlanych, wzbogaconych o wetiwer, rozwijający się do aromatów suszonych owoców i nut oud, zakończonych pikantnymi nutami imbiru i skóry. Na stronie producenta możemy też doczytać, krótki opis pisany prawie wierszem, który przybliża nam postać doktora plagi. Podoba mi się ta cała otoczka zbudowana wokół każdego kosmetyku. Sprawdźcie koniecznie.

Pełny skład wygląda tak: Aqua, Potassium Cocoate, Potassium Oleate, Parfum, Decyl Glucoside, Glycerin, Benzyl Alcohol, Potassium Citrate, Sodium Chloride, Citric Acid, Cinnamal, Linalool. Warto dodać, że jest naturalny i nie znajdziemy tu na pewno olejów silikonowych, parafiny, sztucznych barwników, konserwantów. Broda po umyciu jest czyściutka i pachnąca. Koszt szamponu to 45 zł.

Żel pod prysznic Datura

Fajnym krokiem było uzupełnienie linii Freak Show o kosmetyk do pielęgnacji całego ciała. Tak też powstał żel pod prysznic Datura. Duża butla bo aż 400 ml wystarczy nam na długi czas i uprzyjemni kąpiel. Na etykiecie znajdziemy dziwne stwory przypominające satyra, które to grają na kielichach datury niczym na saksofonie.

Żel ma przyjemną konsystencję, również dobrze się pieni. Jego zapach jest identyczny jak szamponu do brody, ale jakby mniej intensywny.

Co do składu wygląda on następująco: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Coco-Sulfate, Coco Glucoside, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sodium Chloride, Citric Acid, Parfum, Linalool. Skład naturalny, wolny również od olejów silikonowych, parafiny, sztucznych barwników, konserwantów. Skóra po użyciu jest fajnie nawilżona i gładka. Koszt żelu to 44 zł.

Wegański balsam do brody Amanita

Coś na co czekałem długi czas, czyli wegański balsam do brody Amanita. Zamknięty w klasyczną metalową puszkę o pojemności 50 g. Zakręcane wieczko, przyjemna etykieta w klimacie przedstawia tytułowego muchomora, który po odpowiedniej obróbce ma właściwości odżywcze i prozdrowotne.

Balsam ma miękką konsystencję, łatwo się wybiera i rozciera w dłoniach. Fajnie odżywia brodę, a jego chwyt jest raczej lekki/średni. Zapach tak jak reszta opisywanych dziś kosmetyków kręci się w klimatach piżmowo-kadzidlanych. Balsam fajnie układa brodę, a dobrze roztarty trafia do skóry i nawilża ją.

W składzie głównie masło shea oraz Hydrogenated Soybean Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Parfum, Copernicia Cerifera Cera, Tocopheryl Acetate, Cinnamal, Coumarin, Linalool. Balsam jest bardzo wydajny, a jego cena to 75 zł. Ostatnio mój ulubiony kosmetyk.


Nowe kosmetyki Whiskey In The Jar

Whiskey In The Jar to kolekcja kosmetyków stworzona we współpracy z siecią restauracji o tej samej nazwie. W efekcie powstały cztery unikatowe produkty inspirowane jar’ami dostępnymi w ofercie lokalu: olejek do brody, szampon do brody, balsam do brody i pomada do włosów. Kosmetyki mają nowe, ciekawe zapachy np. olejek i szampon do brody zawierają nuty mocnej whisky wzmocnionej brandy. Z kolei balsam do brody i pomada do włosów to zapach świeży i owocowy, połączenie cytrusów, marakui i brzoskwini.

Szampon do brody WITJ

Szampon do brody Whiskey In The Jar mieści się w typowej dla Pana Drwala plastikowej butelce o pojemności 150 ml. W oczy od razu uderza nas etykieta, która obrazuje dystrybutor do tankowania paliwa. Wszystko utrzymane w kolorze czarny, czerwonym i srebrnym. Graficznie prezentuje się bardzo dobrze i męsko.

Główną cechą charakterystyczną jest oczywiście zapach, który jak wcześniej pisałem jest kompozycją nut zapachowych whisky, brandy, a także pomarańczy i bergamotki. Początkowo zapach wydawał mi się zbyt mocny i alkoholowy, ale w miarę czasu spodobał mi się i chętnie sięgałem po kosmetyki z tej linii. Mocne tony trunków przełamane są świeżością owoców. Zapach utrzymuje się na brodzie jeszcze chwilę po myciu. Szampon oczywiście super myje brodziszcz i ładnie się pieni.

Skład szamponu identyczny z doktorem plagą, cena również.

Olejek do brody WITJ

Uzupełnieniem kolekcji Whiskey In The Jar jest olejek do brody. Występuje on w typowych dla Pana Drwala szklanych buteleczkach o pojemności 30 ml. Aplikujemy go przy użyciu wygodnej pompki. Akurat dzisiaj moja wyzionęła ostatnie krople tego trunku do brody. Na etykiecie znajdziemy kolejny motocyklowy motyw czyli kufle na kształt tłoków silnika i czaszkę po środku.

Zapach olejku tożsamy jest z szamponem, czyli poczujemy moc whiskey i brandy w akompaniamencie bergamoty i pomarańczy. Zapach jest również bardzo intensywny. Olejek jest znaną na już formuła innych olejków Panda Drwala. Fajnie nawilża, szybko się wchłania, brody nie tłuści. Jego cena to 80 zł. Olejek wystarczy na dobre kilka miesięcy przy założeniu, że broda jest krótka jak moja.


Balsam do brody WITJ Beard Greaser

Balsam do brody z serii Whiskey In The Jar mieści się w czarnej metalowej puszce odpowiadającej klimatem reszcie linii. Z wieczka uśmiecha się do nas brodata czaszka, której zarost składa się z łańcucha motocyklowego. Widnieje tu tez napis Beard Greaser co może wskazywać, że balsam jest tłusty, ale wcale taki nie jest. Wydaje mi się, że tu bardziej chodzi o skojarzenie, że nasza broda będzie dobrze nasmarowana (niczym wyżej wspomniany łańcuch). Pojemność puchy to 50 g.

Balsam odznacza się zgoła innym zapachem niż szampon i olejek ale ostatecznie fajnie się uzupełniają. Kompozycja zapachowa jest tu równie bogata:

  • głowy: lekkie i świeże owoce cytrusowe, pomarańcza i cytryna, połączone z soczystymi brzoskwiniami
  • serca: czarna porzeczka z dodatkiem malin, jabłek i ananasów
  • bazy: cynamon, anyżowa słodycz

Balsam ma woskową konsystencję, nieco twardszą niż balsamy z linii Freak Show. Rozciera się nieco trudniej ale też jego chwyt jest przez to mocniejszy.

W składzie: Butyrospermum Parkii Butter, Copernicia Cerifera Cera, Beeswax, Cocos Nucifera Oil, Parfum, Tocopheryl Acetate, Benzyl Salicylate, Cinnamal, Citral, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool. Balsam kosztuje 80 zł i na pewno wystarczy nam na dobre kilka miesięcy użytkowania.

Pomada do włosów WITJ Skull Pomade

Ostatnim kosmetykiem z serii Whiskey In The Jar jest pomada do włosów. Produkt mieści się w czarnej, płaskiej puszcze wykonanej z metalu z zakręcanym wieczkiem. Etykieta u góry obrazuje czaszkę, stąd nazwa pomady Skull oraz prędkościomierz, który znów nawiązuje do motoryzacji. Pucha ma pojemność 150 g.

Pomada ma wodną bazę. Jest biała i ma kremowo-żelową konsystencję. Łatwo się wybiera i rozciera w dłoniach. Po chwili robi się nieco lepka ale na włosy aplikuje się całkiem dobrze. Według producenta zapewnia średni chwyt i matowe wykończenie. W moim odczuciu finisz pomady jest bardziej w lekkim połysku niż macie, chociaż jak użyjemy pomady jako prestylera wtedy wychodzi nam bardziej matowe wykończenie.

Skład pomady prezentuje się o tak: Aqua, Ceteareth-25, Beeswax, Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nucifera Oil, Grape Seed Oil Glycereth-8 Esters, Sorbitan Stearate, Candelilla Cera, Parfum, Glycerin, Kaolin, Sucrose Cocoate, Caprylyl Glycol, Caprylhydroxamic Acid, Benzyl Salicylate, Cinnamal, Citral, Limonene, Linalool. Cena pomady to 80 zł. Myślę, że sprawdzi się dobrze do włosów krótszych i fryzur bardziej klasycznych.

Pomada nałożona na włosy suche, wersja luźniejsza:

Pomada nałożona na włosy wilgotne, wysuszona i dołożone trochę na post, wersja bardziej klasyczna:

Śmiało polecam sprawdzić sobie wyżej wymienione kosmetyki. Część znajdziecie na oficjalnej stronie PD, część w gift shopie na stronie WITJ. Dajcie znać w komentarzach czy używaliście już któregoś z tych kosmetyków i jakie są wasze opinie.

2 thoughts on “Pan Drwal Freak Show + Whiskey In The Jar – recenzja nowych/limitowanych kosmetyków

  1. Mistrzu, nie masz wrażenia lekkiego pieczenia skóry przez kilka sekund po nałożeniu szamponu whiskey in the jar? Mimo takiego samego składu, przy pladze nie miałem takiego uczucia.

    1. nie miałem takiego wrażenia 🙂 może sprawdź dokładnie skład, być może jesteś uczulony na któryś składnik 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: