Oil Can Grooming Iron Horse Beard Oil – recenzja

Olejki w szklanych buteleczkach to standard. Olejki w plastikowych pojemnikach to zły pomysł. Olejki w metalowym opakowaniu przypominającym kanister na benzynę? Win of the day ! Oil Can Grooming to marka stworzona dla brodaczy, którzy czują zew drogi. Olejki do brody, tak jak oleje silnikowe mają zapewnić Twojej brodzie sprawną pielęgnację, doskonałe odżywienie oraz oczywiście świetny wygląd. Olejki tej marki chciałem sprawdzić od dawna, a ostatnio nadarzyła się okazja, dlatego dziś zapraszam was na recenzję flagowego olejku do brody Iron Horse.

Opakowanie i zawartość Iron Horse

To co wyróżnia markę Oil Can Grooming to fakt iż swoje produkty umieszczają w (jak sugeruje nazwa) kanistrach. Uważam, że jest to mistrzostwo świata jeśli chodzi o design opakowania na olejek do brody, pomijając już skojarzenia w stylu, że broda to silnik, który trzeba dobrze naoliwić. Wszystko jest spójne. Olejek mieści się zatem w pomarańczowym kanisterku z przepięknym logo w oldschoolowym stylu. Na ściankach kanistra znajdziemy takie informacje jak nazwa kompozycji zapachowej, sposób użycia, przeznaczenie. A pod spodem skład olejku. U góry znajduje się zakrętka oraz dozownik olejku. Mimo braku pipety olejek aplikuje się bardzo łatwo, ponieważ po przechyleniu kanistra delikatnie zaczyna kapać z niego olej – nie za szybko, nie za wolno.

Pojemność: 50 ml

Kolor: przezroczysty

Konsystencja: olejek należy to tych bardziej gęstych aniżeli wodnistych produktów

Po pierwsze i najważniejsze, stawiamy na jakość naszych produktów. Jakość to podstawa działania naszej firmy. Dokładamy wszelkich starań, aby stworzyć najlepszy olejek do brody. Wyprodukowane w Wielkiej Brytanii – nasze olejki do brody są mieszane z najlepszych naturalnych składników. Robią dokładnie to co do nich należy, czyli dbają o Twoją brodę, wzmacniając ją, pomagając ją ułożyć, w skrócie – zapewniając najlepszą pielęgnację brody!

Zapach Iron Horse

Kolejnym atutem tego produktu jest jego zapach. Powiem szczerze, że nieco znudził i przejadł mi się już powtarzający się cytrusowo-drzewny zapach olejków. Oil Can Grooming znów zaplusowało, ponieważ stworzyli kompozycję zapachową opartą na zapachu skóry i dzikich malin. A teraz wyobraźcie sobie ten zapach. Odurzający, męski zapach skóry doprawiony słodkością dzikiej maliny – sztos. Zapach ten jest bardzo przyjemny, ciepły, męski i słodkawy. Spodobał mi się od pierwszego „wąchnięcia”. Długo utrzymuje się na brodzie, a podczas wieczornej kąpieli lubi o sobie przypominać.

Skład Iron Horse

OCG IH to w 98% naturalne składniki: Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil, Argania Spinosa (Argan) Kernal Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Parfum, Tocopherol (Vitamin E).

  • olejek z pestek winogron – ekstrakty w nim zawarte poprawiają blask, miękkość i gładkość zarostu oraz skóry.
  • olejek jojoba – ciekły wosk o złoto-żółtym zabarwieniu, otrzymywany z wycisku nasion krzewu simondsii kalifornijskiej, a jego rola to wzmacnianie warstwy cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega wysuszaniu skóry.
  • olejek arganowy – przeciwdziała nadmiernej suchości i starzeniu się skóry; posiada zdolność do ujarzmienia elektryzowania się włosów i nadawania im naturalnego połysku, sprawia, że włosy łatwo poddają się stylizacji, a także nadaje zdrowy, naturalny połysk oraz nawilża włosy.
  • olej kokosowy – chroni włosy przed uszkodzeniami, nawilża skórę i działa jak krem przeciwsłoneczny, co więcej ma właściwości odżywcze i lecznicze.

Efekty: olejek jest fajnie gęsty i skoncentrowany, bardzo przyjemnie się rozciera i aplikuje na brodę, dosyć szybko się wchłania i nie zostawia tłustego filmu, a w efekcie nasza broda jest nawilżona, „naolejowana” i niesamowicie miękka.

Duch Iron Horse jest zakorzeniony w tym co napędza Cię w ucieczce od codziennego życia. Pionierzy, pierwsze lokomotywy, samotny motocykl na drodze – to wszystko reprezentuje nasz olejek do brody Iron Horse!

Wydajność: 2,5/3

Cena: 129 zł

Podsumowanie Iron Horse

Spodziewałem się, że Iron Horse będzie dobrym olejkiem, ale nie sądziłem że aż tak. Po pierwsze uwagę przykuwa opakowanie, które jest jedyne w swoim rodzaju i nie do podrobienia – stylowy i męski kanister z życiodajnym olejem dla naszej brody. Fajnie leży w dłoni, jest wytrzymały – nie zbije się/pęknie jak szklany czy plastikowy pojemnik na olej. Sam olejek ma przepiękny zapach skóry i dzikich malin. Uważam, że jest to naprawdę świetne połączenie. Olejek jest dosyć gęsty, jakby skoncentrowany i bardzo wydajny. Fajnie się wchłania i nadaje brodzie naturalny i zdrowy wygląd. Jeśli macie nieco więcej pieniędzorów i chcecie je przeznaczyć na dobry olej, który działa i sprawia, że broda jest mięciutka i świetnie pracuje to polecam z czystym sercem Oil Can Grooming Iron Horse.

Oil Can Grooming Iron Horse kupisz u Stylowego Brodacza, a dodatkowo masz teraz możliwość nabycia oleju taniej bo z kodem oilcan otrzymujesz 10% rabatu na wszystkie olejki w kanistrach ! Do dzieła !

Jedna myśl na temat “Oil Can Grooming Iron Horse Beard Oil – recenzja

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.