BaByliss PRO 4rtists FX8700BKE (BLACKFX) – recenzja maszynki do strzyżenia włosów

Będąc barberem ciężko nie interesować się tematem sprzętu barberskiego i nie śledzić nowinek dotyczących nowych technologii. W końcu narzędzia, którymi pracujemy mają ogromne znaczenie. Profesjonalna maszynka w zdolnych rękach przekłada się na efekt końcowy i zadowolenie klienta. Warto pamiętać też o tym, że dobry sprzęt ułatwia pracę i pozwala robić to efektywnie. Jeśli pamiętacie rok temu recenzowałem dla was fenomenalną golarkę BaByliss FX02, której używam do dziś (link do recenzji u góry). Dziś skupimy się na maszynce do strzyżenia włosów z profesjonalnej kolekcji w nowej kolorystyce czyli BLACKFX (FX8700BKE). Zapraszam serdecznie.

Unboxing, czyli co dostajemy w pudełku

Maszynkę otrzymujemy w solidnym metalowym pudełku z przezroczystym wieczkiem. W środku znajdziemy maszynkę z zabezpieczeniem ostrzy, kabel do ładowania, komplet nasadek dystansowych, olejek do ostrzy, szczoteczkę do czyszczenia, dwa klucze (krzyżak i imbus), komplet dokumentów (gwarancja, instrukcja itd.) oraz dodatkową wajchę i spód z uchwytem w kolorze złotym (fabrycznie w maszynce te elementy są czarne). Jest to bardzo miły akcent od producenta. Jedyne czego brakuje mi w tym zestawie to podstawka/baza ładująca, która dostępna była w poprzednich modelach.

Specyfikacja techniczna BLACKFX

Maszynka BaByliss w całości wykonana jest z metalu przez co jest nieco cięższa ale pewnie leży w dłoni i daje poczcie solidności. FX8700BKE ma podłużny walcowaty kształt i brak charakterystycznych wyżłobień na palce/dłoń jednak wcale mi to nie przeszkadza i szybko się przyzwyczaiłem. Dużym plusem jest pokrycie rękojeści chropowatą fakturą złożoną drobnych krateczek dzięki czemu maszyna jeszcze pewniej leży w dłoni i w ogóle się nie ślizga. Przycisk włącz/wyłącz jest umieszczony w centrum, posiada lekką wypustkę i działa bez zarzutu. Tuż ponad nim znajdziemy podłużną diodę informującą o stanie baterii i potrzebie naładowania sprzętu. To co bardzo podoba mi się w maszynkach BaByliss to 5-cio stopniowa dźwignia zmiany długości strzyżenia. Pozwala ona zawsze ustawić tą samą długość cięcia bez obawy, że wajcha zmieni swoje położenie podczas pracy. Przejdźmy do ostrza. BLACKFX ma solidną 45 mm stopę wykonaną z japońskiej stali wraz z super ostrym ostrzem i nieco dłuższymi zębami wyciętymi w literę V pokrytym powłoką niklowo-tytanową. Ostrze strzyże w przedziale 0,8 do 3,5 mm. Można je oczywiście wyzerować (zero gap). Wraz z nasadkami o długościach od 1,5 mm do 19 mm oferuje sporo możliwości strzyżenia włosów czy brody. Są one plastikowe i zapinane na klikniecie. Najważniejsze jest jednak serce maszyny bowiem tutaj drzemie prawdziwa moc. Maszynę napędza wysoce zaawansowany technologicznie silnik cyfrowy sterowany za pomocą elektroniki zaprojektowany i na licencji Ferrari. Jego moc to 6300 obrotów na minutę. Silnik jest lekki, energooszczędny, a co za tym idzie maszynka pracuje nieporównywalnie cicho i udało się też obniżyć jej wibracje. Bateria litowo-jonowa zapewnia 2 godziny nieprzerwanej pracy. Maszynka do pełna ładuje się w 3h. Jest oczywiście bezprzewodowa, z możliwością pracy na kablu jeśli zajdzie potrzeba.

Wrażenia z pracy i ocena

To co od razu rzuca się w oczy to wyjątkowy design i wygląd maszynki. Wersja kolorystyczna, którą posiadam czyli czarno-złota jest chyba najładniejszą z dostępnych bowiem wygląda bardzo minimalistycznie ale jednak premium. Przewaga czarnego koloru sprawia, że na maszynce nie widać włosów (ot taki aspekt estetyczny). Maszynka jest dosyć ciężka, pewnie leży w dłoni i dodaje pewności. Silnik pracuje bardzo równo, nie ma spadków obrotów. Maszynka jest bardzo cicha co pozwala na lepszy komfort dla klienta i swobodne prowadzenie rozmów. Zdarzy się, że lekko zachrzęści jeśli do środka dostanie się większa ilość włosów, ale wystarczy wtedy przedmuchać/przeczyścić ostrza i problem znika. Same ostrza tną bardzo precyzyjnie i są mega ostre. Nie zauważyłem żadnych zacięć i spadków mocy zarówno podczas strzyżenia włosów suchych jak i mokrych. Maszynka pięknie zbiera każdy rodzaj włosów, nawet te bardzo gęste i grube. Idealnie stworzy pięknego fade’a, nada się też do pracy na grzebieniu i zrzucania nadmiaru włosów (bulk). Nasadki zmienia się łatwo i szybko (może tylko początkowo trudniej wchodzą). Jedyne zastrzeżenie to miękkość plastiku z którego są wykonane. Te oferujące wyższe długości są bardzo elastyczne, nie do końca mi to odpowiada. Nic jednak straconego bo do BLACKFX pasują też nasadki premium marki Wahl 😉 Od kiedy pracuję na nowym sprzęcie od BaByliss moja praca jest lżejsza, szybsza i bardziej efektywna. BLACKFX jest jak do tej pory najlepszą maszynką do włosów na jakiej pracowałem. Jest to kapitalny sprzęt, z którym praca to sama przyjemność i naprawdę nie mam się do czego przyczepić (brak standu czy miękkie nasadki nie są wstanie zaburzyć mojej pozytywnej oceny). Nie dziwi więc fakt, że coraz więcej barberów uwzględnia w swoim przyborniku produkty marki BaByliss. Jeśli jeszcze nie miałeś styczności z produktami od BaByliss to z czystym serduchem i gorąco polecam !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: