Beardrust pyta: Koendu – nowe wegańskie kosmetyki na polskim rynku !

Ostatnio w Internecie i w salonach barberskich zrobiło się głośno o nowej polskiej marce kosmetyków dla brodaczy i barberów. Mowa tu o ciekawie brzmiącej manufakturze Koendu. Tak się składa, że jestem w fazie testów olejków do brody ich produkcji i niedługo podzielę się z wami moją opinią na ten temat. Póki co chciałbym zaspokoić waszą ciekawość związaną z pojawieniem się marki Koendu na polskim rynku dlatego zapraszam was na (prawdopodobnie pierwszy) wywiad z twórcami, którzy opowiedzą trochę o samej marce, silnych stronach i ideologii firmy. Zapraszam !

Ekskluzywny wywiad z twórcami Koendu

Skąd pomysł na markę Koendu? Dlaczego taka nazwa? Co było inspiracją?
 
Pomysł na stworzenie marki, która spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów, powstał już prawie dwa lata temu. Przez tak długi czas zaangażowana ekipa Koendu intensywnie szukała, porównywała, pracowała nad produktami.  Teraz, kiedy olejki są już dostępne, możemy zdradzić, że jesteśmy dumni, że początkowe założenia pokrywają się z efektem końcowym.
 
Od samego początku misją Koendu było stworzenie historii, komiksu, zbudowanie społeczności, wykreowanie brand hero marki, tak, aby odbiorcy widzieli w tym coś więcej, niż kosmetyki dla mężczyzn.
Nazwa marki powinna być nieskomplikowana, łatwa do zapamiętania, prosta w wymowie i krótka. Koendu wydał się idealny. 🙂 To mało znany zwierzak, szczególnie w Polsce, dlatego podjęliśmy to wyzwanie, by przemienić jeżozwierza w  unikalnego bohatera.
 
fragment komiksu opowiadającego o powstaniu Koendu/ pełny komiks na stronie www.koendu.com
Kto tworzy markę Koendu? Gdzie wytwarzane są produkty?
 
Koendu to rodzima marka, wszystkie produkty wytwarzane są w Polsce. Podczas budowania marki niezwykle ważną kwestią było, aby wszystkie produkty były wegańskie, a skład bazował na wartościowych, drogocennych składnikach, takich jak olej ze słodkich migdałów, olej z orzechów makadamia, olej z nasion słonecznika, olej jojoba, witamina E oraz ekstrakt z nagietka lekarskiego.
 
Na rynku jest już masa różnych olejków do brody zarówno rodzimych marek jak i zagranicznych. Nie baliście się konkurencji startując z tym projektem?
 
Owszem, konkurencja jest bardzo duża, ale  na tym etapie dojrzałości rynku każdy może wykroić sobie swój kawałek tortu. Rynek wciąż się rozwija i mimo niemałej konkurencji widzimy bardzo duży potencjał do rozwoju naszego konceptu marki. Koendu jest świeżym podejściem do produktów w swojej kategorii i w założeniach odchodzi od powszechnie utartych schematów.
 
Już sama wizualizacja na to wskazuje – odejście od lumberseksualnego wizerunku mężczyzny na rzecz ciekawej świata postaci przedstawionej jako czterech różnych bohaterów o wyróżniających się odmiennych stylach.
 
Wasze olejki charakteryzują się ciekawymi kompozycjami zapachowymi. Jak tworzone były zapachy? Ponieważ są naprawdę niecodzienne.
 
Po dogłębnym researchu zapachów, jakie są już na rynku uznaliśmy, że zapachy olejków Koendu powinny być ciekawe, niecodzienne i niepowtarzalne, ale przede wszystkim różnorodne w obrębie samej marki. Naszym celem było, aby zapach odzwierciedlał osobowość naszych Brand Hero, a także aby każdy brodacz mógł dopasować swój charakter i styl do konkretnego zapachu oraz miał możliwość utożsamienia się z wybranym Koendu.
 
Co waszym zdaniem wyróżnia wasze olejki na tle innych marek? Czym możecie się poszczycić?
 
Nieoczywiste zapachy oraz wyjątkowy skład, który w aż 97% jest pochodzenia naturalnego, to cechy rozpoznawalne Koendu. Zaletą są także wygodne pompki w obydwu pojemnościach; 30ml i 10ml. Od początku zależało nam również, by wyróżnić się całą otoczka stworzoną wokół marki – każdemu zapachowi przewodzi uczłowieczona postać zwierzęca (brand hero) o nietuzinkowej osobowości. Każdego bohatera można bliżej poznać czytając komiks Koendu.
 
Hardy to niestrudzony podróżnik wyróżniający się odważną kompozycja drzewną z orientalnymi nutami. To zdecydowany zapach dla mocnych charakterów.
 
Dandy to szarmancki elegant o klasycznym, męskim zapachu z nutami tabaki. Zapach dla prawdziwego gentlemana.
 
Sea Wolf jest nieustraszonym duchem morskim, który charakteryzuje się aromatyczno-morskim, niezwykle świeżym zapachem.
 
Cheeky ujmuje słodką świeżością. Orzeźwiająca mieszanka owoców porzeczki z nutą wanilii to propozycja dla duszy towarzystwa.
 
Czy fakt, że produkty są wegańskie to dbałość o zdrowie człowieka czy podążanie za modą na klimaty vegan? Czy może obie te rzeczy?
 
Ciężko wskazać jednoznacznie, ponieważ w zasadzie oba te zagadnienia są istotne. W dzisiejszych czasach świadomość społeczna w temacie zdrowego, przemyślanego podejścia do życia jest na niezwykle wysokim poziomie.
 
Fundamentem sukcesu Koendu są przede wszystkim zadowoleni klienci, dlatego sprostanie oczekiwaniom klientów i usatysfakcjonowanie naszych odbiorców to nasz priorytet.
 
Czy macie plany na poszerzenie oferty produktów marki Koendu? Czego możemy spodziewać się w przyszłości?
 
Na pewno olejki to nie jest nasze ostatnie zdanie. Oferta Koendu niedługo się powiększy, ale nie zdradzimy więcej szczegółów. 🙂

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów !

W wywiadzie udział wzięły Agnieszka Jarosiewicz i Weronika Majewska

One thought on “Beardrust pyta: Koendu – nowe wegańskie kosmetyki na polskim rynku !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: